jagaa

jagaa

wtorek, 28 sierpnia 2012

Sierpniowe zbiory - powidła dżemy konfitury i kompoty - i gdzie jest amigdalina witamina B17 - kiszonki

Przyroda podpowiada nam co należy robić. Zrozumienie jej, wczucie się w jej rytm, ułatwia wiele rzeczy. 
Przyroda jest różnorodna a zarazem taka systematyczna i poukładana. 
Zastanawiałam się, czemu śliwa - dorodne drzewo - rodzi obficie, ale z dwuletnimi przerwami? Czyżby regeneracja? :)

Nie jestem zwolenniczką wszelkiego typu oprysków chemicznych i nawozów. Dlatego nie używam tego na swoich roślinkach. W tym roku niektóre rośliny (szczególnie dalie) zaatakowała mszyca. I co się stało? Miałam okupację biedronek, które zwinnie poradziły sobie z mszycą :) I oprysk był zbędny. Przecież przyroda przetrwała jakoś tyle lat bez oprysków, nawozów itd....Czyli równowaga w przyrodzie zawsze jest.

Obserwacja zjawisk jakie zachodzą w przyrodzie jest bardzo fascynująca a zarazem pouczająca. 

W tym roku w sadzie drzewa owocowe obrodziły obficie. Jak tylko jabłka zaczną dojrzewać, to gotuję pyszny kompot:

Umyte jabłka przekrojone na pół (nie wydrążam środka z jabłek, ani pestek, ani ogonka- w tym tkwi, to co dopełnia aromat - a pestki zawierają amigdalinę witaminę B17 )

 Najwyższe stężenie "witaminy B17" można znaleźć w przyrodzie

Pestkach lub nasionach owoców:

jabłka, moreli, wiśni, nektaryn, brzoskwiń, gruszce, śliwek,

Fasoli:

bób (Vicia faba L.), ciecierzyca, soczewica (skiełkowana), fasola półksiężycowata , mung (skiełkowana), fasola ozdobna(Phaseolus coccineus).

Orzeszkach:

gorzkie migdały, macadamia(podobne do laskowych), nerkowca
Jagodach:
Niemal wszystkie dzikie jagody. Jeżyny, aronii,  żurawiny błotnej, dziki bez (Sambucus L. ), malin, truskawek.
Nasionach:
lnu, sezamu, chia(Salvia hispanica)- czyli oleiste
Trawach:
Akacja (Acacia Mill.) , alfalfa (skiełkowana), wodnych trawach, sorgo alepejskie (Sorghum halepense (L.) Pers.) , trojeść amerykańska (Asclepias syriaca), pszenica(trawa).

Ziarnach:

kasz owsa, jęczmienia, brązowego ryżu, gryki, kasz,chia, lnu, prosa, żyta, wyki, pszenicy(jagody).
I innych:
Pędach bambusa, fuschia roślin, Sorgo (Sorghum Moench) , dzikiej hortensji, cis drzewa (igieł, świeże liście) (cis jest trujący! nie wiem kto takie rzeczy wmawia ludziom!).
Profilaktyka czyli reguła oparta na doświadczeniu:
Według dr Krebs, są zasady a by przyswoić dzienną dawkę "wit. B17" którą można uzyskać poprzez jedną z dwóch następujących wskazówek:
Po pierwsze, zjadaj całą zawartość "wit. B17", czyli owoce w całości (nasiona włącznie), ale nie jedz większej ilości nasion ponda te które były w całym zjedzonym owocu.
Przykład: jeśli jeść dziennie trzy jabłka, nasiona w trzech jabłkach zawierają wystarczającą ilość "wit. B17". Więc nie będziesz już musiał jeść dodatkowo pestek z jabłek.
Po drugie, jedno jądro pestki z brzoskwini lub moreli na ok 4,5 kg masy ciała uważa się za więcej niż wystarczająca ilość w profilaktyce raka, choć dokładna liczba może się różnić dla osoby z indywidualnym metabolizmem i nawykami żywieniowymi.
Na przykład, człowiek o masie 77kg może zużywać 17 jąder pestek moreli lub brzoskwini na dzień i przyjmować biologicznie rozsądne ilości "wit. B17".
I dwie ważne uwagi: Oczywiście, możesz zjadać dużo czegokolwiek. Ale po zjedzeniu zbyt wielu jąder pestek lub nasion, można spodziewać się nieprzyjemnych skutków ubocznych. Ta naturalna żywność powinna być spożywana w racjonalnych ilościach (nie więcej niż 30 do 35 jąder pestek na dzień).
Również wysokie stężenia "wit. B-17" otrzymywane są przez jedzenie naturalnych produktów spożywczych w ich surowym lub kiełkującym stadium. Nie oznacza to, że umiarkowane gotowanie i inne ingerowanie zniszczy zawartości "wit. B-17". Na przykład, Żywność gotowana w temperaturze wystarczającej do przygotowania tradycyjnej chińskiej kolacji, nie niszczy zawartości "wit. B-17".
źródło: http://www.worldwithoutcancer.org.uk/

„Każdy powinien wiedzieć, że większość oficjalnych badań przeciw rakowi to wielkie oszustwa" – dr Linus Pauling (1901-1994), dwukrotny laureat Nagrody Nobla

a więc jabłka wrzucam do ciepłej wody, dodaję 1 gruszkę, dodaję cukier wg uznania ;) , 4 goździki do smaku, i pod koniec gotowania (na 7minut) wrzucam małą garść kwiatu lipy. Naprawdę polecam, świetny smak , i w przeciwieństwie do "sklepowej chemii", gasi pragnienie.

śliwki jabłka gruszka, fot.Dobrosława


Z tych pyszności powstał dżem. Smak bezcenny :)
Oczywiście wypinam się na GMO, na wszelkiego typu modyfikowaną żywność, na gotowe słoiczkowe jedzonka. Staram się jak najwięcej "produkować" sama. Czyli z daleka od gotowych sosów w proszku, gotowych zup w kartonach, itp.


Nie jest prawdą, że przygotowanie posiłków z gotowcami jest łatwiejsze - skutki spożywania tego świństwa są gorsze..

I nie wierzę już w to, co piszą na danym produkcie; pisze "bez konserwantów" i że zawiera taki i taki konserwant E..... myślę o co chodzi?...a tu się okazuje, że dany KONSERWANT - szkodliwy dla zdrowia- nie jest na unijnej liście konserwantów :) Absurd!
Wielkie korporacje, firmy, urzędy itp. traktują ludzi jak debili, jak produkt.

Do przygotowania dżem
u (nie wiem jak kiedyś Słowianie mówili na to - powidła?) ze śliwek - węgierki i renklody-  użyłam około 4kg owoców, wyszło mi na 6 słoiczków (po320g).

Z umytych śliwek usunęłam pestki. Gotowałam na małym ogniu-najmniejszy palnik, często mieszając. Na taką ilość owoców wsypałam 0,5kg cukru - lubię bardzo słodki ;)



owoce przygotowane do gotowania



tak wyglądają owoce po 15 minutach gotowania


Dżem z babcinego przepisu wymaga cierpliwości, ponieważ gotuje się długo, żeby odparował nadmiar soku - dżem ma być gęsty, to wtedy nie pleśnieje. 
Jak konsystencja jest odpowiednia, to dżem nakładamy od razu- gorący - do wyparzonych słoiczków. Słoiczki z dżemem (jeszcze bez wieczek) zapiekamy w piekarniku, aż powstanie "skorupka" i zakręcamy. Zamiast tego, można na wierzch włożyć wycięte kółka z papieru do pieczenia nasączone w spirytusie. To daje gwarancję, że  dżem będzie bez pleśni.

i powidła gotowe (i łyżeczkę dżemu nakładamy na talerzyk - jeśli po wystygnięciu  zgęstnieje, to znaczy, że konfitury są gotowe)


A jeśli ktoś nie ma cierpliwości (nie ukrywam, że jak robiłam pierwsze konfitury, to przypaliłam garnek) to można dodać cukier żelujący.

W podobny sposób zrobiłam konfitury wieloowocowe - śliwki, porzeczki, jabłka i gruszki. A wcześniej - pod koniec czerwca zrobiłam dżem  czereśniowo-truskawkowy. 

Śliwki węgierka i renkloda, fot.Dobrosława

                          PORZECZKA - 

Czerwona porzeczka to więcej niż pestki

Soczyste karminowe korale o dużej ilości twardych pestek, które w zwartych kiściach porastają rozłożyste zielone krzewy wydają się coraz mniej popularne. Niegdyś porzeczkowe krzaczki przypominały ogrodowe żywopłoty, spotykało się je również na osiedlach, obok czarnych porzeczek, wiśni i pachnącego groszku. Dziś królują hortensje, jałowce i thuje. O porzeczkach świat jakby zapomniał.

A szkoda, ponieważ te drobne soczyste kuleczki są nie tylko smaczne, ale i zdrowe. Zawierają duże ilości witaminy C, potas, wapń i fosfor. Dzięki obecności pektyn z porzeczek można przygotowywać wspaniałe galaretki bez użycia dodatkowych środków żelujących. W okresie staropolskim na bazie tych owoców przyrządzano doskonały ocet. 

Najpiękniejsze owoce uzyskamy oczywiście z własnego zbioru. Porzeczka zakupiona na targu będzie na pewno smaczna, lecz nie tak świeża i przez to dużo mniej fotogeniczna. 
Do uprawy amatorskiej działkowej wybiera się odmiany odporne na przymrozki, których jasnoczerwone owoce rosną na długich łatwych do ręcznego zbierania kiściach. Potem wystarczy regularnie nawozić glebę i pilnować równowagi pomiędzy młodymi kilkuletnimi najlepiej owocującymi pędami a pędami starszymi, pięcio i więcej letnimi. 

Porzeczki dojrzewają od czerwca do połowy sierpnia. Zbiór wczesnych odmian przyspiesza się poprzez nakładanie folii na uprawę, natomiast podaż owoców czerwonej porzeczki przedłuża się, przechowując je w chłodni nawet przez kilka miesięcy! Porzeczki układane są w jednostkowych opakowaniach, te umieszcza się w zbiorczych paletach, przykywanych workami foliowymi, które obniżają zawartość tlenu i pozwalają osiągnąć efekt kontrolowanej atmosfery. Dodatkowo za pomocą gumowych węży do wnętrza worków doprowadzany jest dwutlenek węgla, jego ilość kontroluje komputer. W takich warunkach owoce można przechowywać nawet do grudnia. Jest to niezwykle opłacalne, ponieważ osiągają wówczas dużo wyższe ceny.                                 źródło : http://www.wielkiezarcie.com/article49400.html

Porzeczka jest świetnym dodatkiem do ciast i deserów. Lubię kuchnię eksperymentalną :) więc do biszkopta w polewie karmelowej dodałam porzeczkę - czerwona porzeczka jest kwaśna, co dobrze komponowało się ze słodko-mdlącym smakiem karmelu ;)
             
biszkopt w polewie karmelowej z porzeczką, fot.Dobrosława

polewa karmelowa z porzeczką, fot.Dobrosława


                  KISZONKI - OGÓRKI

W moim zaczarowanym ogrodzie mam również wiele innych pyszności :) a mianowicie ogórki. Zrobiłam tzw. kiszone małosolne. 

kiszone ogórki, fot. Dobrosława

Umyte ogórki lekko nacinam. Zalewam ciepła wodą, dodaję kwiat kopru - z łodyżkami, czosnek, sól, liść wiśni. Przykrywam talerzem, aby wszystkie ogórki były utopione w zalewie. Po trzech dniach pachnące i smaczne ogóreczki są gotowe.



Kiszonki są dobre na (prawie) wszystko
Tradycyjnym sposobem konserwowania żywności jest kiszenie polegające na utrwaleniu produktów przez wytwarzający się dzięki działaniom bakterii kwas mlekowy. Kwaszone owoce i warzywa nie tylko nie tracą składników mineralnych, ale nawet zyskują kolejne zbawienne dla naszego organizmu właściwości. Kiszonki regulują mikroflorę przewodu pokarmowego, ułatwiają wchłanianie białka, pobudzają apetyt i przyczyniają się do wydzielania soków trawiennych.Kiszonki są cennym źródłem błonnika, witamin i soli mineralnych. Kiszona kapusta jest bogata w witaminę C, B6, B12 i K, a także w wapń, cynk, potas i żelazo. Kwaszone ogórki natomiast są źródłem witaminy C, magnezu, potasu i beta-karotenu. Dzięki znajdowaniu się w kwaśnym środowisku enzym odpowiedzialny za rozkład witaminy C- askorbinaza ulega zniszczeniu co sprzyja łączeniu ogórków kiszonych z innymi owocami i warzywami zawierającymi tę witaminę.
Okazuje się, że nie tylko same kiszonki mają zbawienny wpływ na nasze zdrowie. Również sok z tych przetworów może być korzystny dla naszej kondycji. Sok ten zawiera bowiem kwas mlekowy, który pobudza trawienie i niszczy niekorzystne drobnoustroje znajdujące się w jelitach. Stosuje się go również jako... lek na kaca - wypita na czczo szklanka soku z kapusty pomoże nam szybko przezwyciężyć "dolegliwości dnia następnego", a sok z ogórków dodany do zupy zapobiegnie atakom migreny.
Innymi pozytywnymi właściwościami jedzenia kiszonek jest poprawa stanu naszych włosów, paznokci oraz skóry. Kiszone warzywa zawierają mniej cukru niż ich świeże odpowiedniki, a do tego są niskokaloryczne i lekkostrawne. Są idealnym dodatkiem do wszelkiego rodzaju diet - sprawiają że dłużej czujemy się syci, przyspieszają persytaltykę jelit oraz spalanie kalorii - dzięki tym właściwościom pomagają zlikwidować zaparcia. Kwaśne przetwory pomagają nie tylko rozwiązać problemy trawienne, ale także są pomocne przy leczeniu przeziębień ponieważ wzmacniają organizm. Mogą też pomóc w walce z ospałością i depresją.

ML, odzywianie.info.pl

Życzę wszystkim smacznego i zdrowego!

niedziela, 26 sierpnia 2012

Czesław Białczyński - Krzewiciel Wiary Przyrody - Autor Mitologii Słowiańskiej - Polski Tolkien

Dziś - 26 sierpień - rocznica urodzin Czesława Białczyńskiego. 
W związu z tym, że blog http://bialczynski.wordpress.com traktuję jak encyklopedię słowiańską, często zaglądam tam, by również sprawdzić co nowego w słowiańskiej trawie piszczy, umieszczam kilka słów o autorze bloga.

I mam nadzieję, że w niedługim czasie Polacy wprowadzą do szkół naszą słowiańską mitologię. To wstyd, że o nas samych wiedzą więcej nasi sąsiedzi niż my. Bo Polacy nie gęsi i swoją mitologię mają :)



(Źródło:  http://bialczynski.wordpress.com/co-to-za-strony/klan-czyli-zadruga/o-mnie/kilka-zdjec-i-garsc-szczegolow/ )


Biografia Czesława Białczyńskiego

Czesław Białczyński


Urodzony w 1952 roku w Krakowie, absolwent Wyższej Szkoły Filmowej, Teatralnej i Telewizyjnej w Łodzi.
Debiutował w 1978 roku powieściami z gatunku SF: „Próba inwazji” (1978), „Zakaz wjazdu” (1981), „Miliardy białych płatków” (1983), „Ostatnia noc niewidzialnych” (1985), „Jan San – moje przygody z psioniką” (1990). Według „Próby inwazji” nakręcono w 1986 roku film telewizyjny.
Napisał też powieści współczesne: „Czwarty na piąty, maj, osiemdziesiąt” (1983), „Śmierć buntownika” (1985 – drukowana dotychczas we fragmentach w czasopismach i czytana w całości w III programie Polskiego Radia) oraz powieść sensacyjną „Polski łącznik” (1991).
Jest autorem scenariuszy filmów fabularnych – „Trzy dni bez wyroku” (1992, reż. W. Wójcik, w roli głównej Artur Żmijewski) –
i programów telewizyjnych popularyzujących historię Polski – „Wehikuł czasu” (TVP 2, 1996-97) – oraz odcinków serialu dla dzieci „Compet” (CBS, 1997).
Był założycielem awangardowej grupy poetyckiej Kodystów Polskich. Drukował w czasopismach: „Życie Literackie”, „Gazeta Krakowska”, „Kurier Polski”, „Literatura”, „Przekrój”, „NaGłos”. Jest stałym współpracownikiem „Gazety Polskiej” w Toronto.

Jest także autorem kilku nigdy nieopublikowanych powieści, które miały być wydane, ale w ramach represji skierowanych przeciw Czesławowi Białczyńskiemu, Wydział KC PZPR w latach 1982-1989 nakazał zerwanie już zawartych umów na druk.
O dziwo książki te nie zostały opublikowane także przez 20 lat istnienia III Rzeczpospolitej. Są to powieści wyzwolone spod presji czerwonej propagandy – obecnej także dzisiaj w mediach publicznych i prywatnych – wyzwolone spod postkomunistycznej cenzury i presji obyczajowej politycznej poprawności. Czy prawda o PRL i III RP jaką przekazują, czy obraz naszej rzeczywistości jaki malują jest rzeczywiście tak wstydliwy dla dzisiejszych właścicieli Polski, że starają się go ukryć przed własnymi obywatelami?
Fragmenty tych książek znajdziecie na tej stronie (http://bialczynski.wordpress.com) . Dzisiaj są to już tylko antytotalitarne w wymowie, antykomunistyczne, powieści historyczne, których akcja toczy się w Polsce w latach 1952-1991. Nie posiadają już niestety waloru prozy współczesnej, za to niespodziewanie zyskały walor autentycznego historycznego dokumentu i zapisu mentalnego rzeczywistości ostatnich lat PRL – bez cenzury. Kiedyś zostaną także opublikowane w całości drukiem, albo w innej formie, udostępnione przez autora współczesnej kulturze i wszystkim zainteresowanym ich lekturą.

Powieści te to:

Śmierć buntownika - Czytelnik 1983 – umowa zerwana przez wydawcę, typowe działanie Cenzury PRL
Stworzenie pustyni – Wydawnictwo Łódzkie 1985 , Łódź – umowa zerwana przez wydawcę, typowe działanie Cenzury PRL
Proste związki – Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 1986 – umowa zerwana przez wydawcę, typowe działanie Cenzury PRL
Antypoemat Neo – Wydawnictwo Literackie, Czytelnik, Wydawnictwo Łódzkie – nie wydany z powodu braku możliwości technicznych i zbyt skomplikowanego sposobu druku,  Kraków 1986 – także jedna z metod Cenzury, podobnie jak odsuwanie druku w czasie z powoływaniem się na brak przydziału papieru na jakiś druk
Polski Łącznik – Wydawnictwo Literackie, Kraków 1991 – umowa zerwana przez wydawcę (druk całości wyłącznie w Gazecie krakowskiej – 1991) – to już działalność cenzury III RP, nieoficjalnej, wynikającej z lojalności wobec dawnych właścicieli PRL a dzisiejszych właścicieli wydawnictw i innych mediów prywatnych i publicznych (tzw establishment Okrągłego Stołu).

Od  – 1989 roku prowadzi studia nad prehistorią Słowian, ich legendami, podaniami, mitami i obrzędami prasłowiańskiej religii – Wiary Przyrody.
Pierwszym owocem tej pracy była wydana w 1994 roku książka „Stworze i Zdusze. Leksykon Boginek, Bogunów i Demonów Słowiańskich”; czytana w Polskim Radiu, stała się podstawą scenariusza serialu animowanego dla dzieci (obecnie w produkcji) oraz programów telewizyjnych (TVP 1: Edukacyjna, „Swojskie klimaty”). Książka „Stworze i Zdusze” sprawiła, że media nadały autorowi przydomek polskiego Tolkiena. – Wydawnictwo Kraina Księżyca, Kraków 1994

Poza twórczością literacką zajmuje się również działaniem na polu sztuki filmowej – jest autorem scenariuszy filmów fabularnych, scenariuszy seriali, filmów dokumentalnych, promocyjnych i programów telewizyjnych pisanych na zamówienie Zespołów Filmowych, TVP, Agencji Scenariuszowej, Niezależnych Producentów Filmowych oraz komercyjnych stacji telewizyjnych.
Organizował produkcję filmów dokumentalnych takich jak „Cinema Theatre” (1996, reż J. Ridan; nagroda na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berkeley w r. 1997) czy „Lot kuli” (1999, reż. J. Ridan, TVP 1, w roku1999 nagrodzony na festiwalach w Dijon i w Mediolanie).
Od 1994 roku działa również na polu reklamy, jako copywriter, scenarzysta, account manager i creative manager. Od roku 1996 jest dyrektorem Agencji Reklamowej CRACKFILM i aktywnie uczestniczy w organizacji Festiwalu CRACKFILM –Międzynarodowego i Ogólnopolskiego Festiwalu Filmu Reklamowego i Reklamy (z jury rekomendowanym przez International Advertising Association).
Członek Stowarzyszenia Pisarzy Polskich od początku jego istnienia. Członek Polskiej Akademii Filmowej.

Oto krótki rys dotyczący dotychczasowej pracy autora  nad Mitologią Słowiańską.

Prace literackie związane z kulturowym dziedzictwem Słowian zajmują w twórczości Czesława Białczyńskiego miejsce szczególne. Warto odnotować, że studia nad prehistorią Słowian prowadzi on od ponad 20 lat. 89 roku. W toku tych badań, konfrontując ze sobą najrozmaitsze materiały źródłowe – historyczne, literackie i naukowe (jezykoznawcze, antropologiczne, archeologiczne i wiele innych) – autor „Mitologii” przeprowadza ich reinterpretację w świetle najnowszych ustaleń z zakresu wiedzy o kulturze Słowiańszczyzny. Dzięki temu możliwa jest stopniowa rekonstrukcja prastarych słowiańskich podań, legend, mitów i obrzędów prasłowiańskiej religii, zwanej Wiarą Przyrody.
Pierwszym owocem tej prawdziwie benedyktyńskiej pracy była wydana w 1994 roku książka „Stworze i Zdusze. Leksykon Boginek, Bogunów i Demonów Słowiańskich”. To właśnie „Stworze i Zdusze” sprawiły, że media nadały autorowi leksykonu przydomek polskiego Tolkiena.
W roku 2000 został wydany pierwszy tom zaplanowanej jako Czwórksiąg Mitologii Słowiańskiej – Księga Tura. Było to niestety wydanie niepełne, pozbawione indeksów, wykazu źródeł i przede wszystkim ilustracji. W roku 2007 wydano więc Mitologię Białczyńskiego po raz drugi, już w wydaniu w pełni uzupełnionym. W chwili obecnej trwają prace nad 2 i 3 tomem mitologii: Księgą Ruty i Księgą Tanów.

Poza twórczością literacką Czesław Białczyński realizuje się w wielu innych dziedzinach związanych z kulturą. Między innymi działa jako wydawca – od 1993 roku jest właścicielem wydawnictwa oraz agencji literackiej i scenariuszowej Patrenzia Princites „Kraina Księżyca”. Dotychczas wydał serię rysunkowych książeczek dla dzieci „Cztery pory roku” (1993), „Porwanie Baltazara Gąbki” (wspólnie z Wydawnictwem Saggitarius – 1993), „Stworze i Zdusze” (1994), „Poradnik dla kobiet bezrobotnych” (1995).
Między rokiem 1997 a 2002, wydaje również Katalogi Międzynarodowego i Ogólnopolskiego Festiwalu Filmu Reklamowego i Reklamy w Krakowie dla Agencji Crackfilm. Niestety wydawnicza działalność Krainy Księżyca została w roku 2002 zawieszona.
Od roku 1985 działa też jako agent literacki. W okresie 1985-1996 doprowadził do wydania trylogii Stanisława Pagaczewskiego: „Porwanie Baltazara Gąbki”, „Misja profesora Gąbki”, „Gąbka i Latające Talerze”; w języku hiszpańskim (Hawana 1985), węgierskim (Mora, Budapeszt 1988), japońskim (Holp Shuppan Ltd, Tokyo 1988-89), portugalskim (Edicoes Afrontamento, Porto 1989) i francuskim (Hachette Livre, Paris 1993).
Książkę przetłumaczono także na język czeski (wydanie w 1970 r. – Mlade Leta, Bratislava) i angielski.
W Polsce wydano trylogię S. Pagaczewskiego w łącznym nakładzie 2,2 mln egzemplarzy (I tom – 1 mln., II tom – 600 tys., III tom – 600 tys.), kolejno w : Wydawnictwie Literackim (1967-1989), Saggitariusie (1993), Siedmiorogu (1996-1998).
W roku 2002 Czesław Białczyński zawarł z Wydawnictwem Literackim kontrakt na wznowienie całej twórczości S. Pagaczewskiego. Co roku wydawane są przez WL nowe pozycje w tej serii.
Ważnym sukcesem w pracy agencji literackiej było doprowadzenie w 1999 roku do realizacji dramatu Jacka Włoska „Wybór” w Teatrze Telewizji (emisja 4.X. 1999 TVP 1 – realizacja Agencja CRACKFILM, reżyseria Jerzy Stuhr, role główne: Krystyna Janda, Jerzy Stuhr, Alicja Resich-Modlińska). Spektakl okazał się jedną z najlepszych realizacji Teatru TV w 1999 roku.

Jeśli chodzi o autorską twórczość Czesława Białczyńskiego, to – poza literaturą – wiąże się ona ze sztuką filmową. Czesław Białczyński jest autorem scenariuszy filmów i seriali fabularnych, scenariuszy filmów dokumentalnych i promocyjnych oraz programów telewizyjnych.
Scenariusze autorstwa Czesława Białczyńskiego:
„Wielkie Koło” (wspólnie z Markiem Kreutzem) – dla Zespołu RONDO – 1983
„Śmierć buntownika” – dla Zespołu RONDO (A. Kotkowski) – 1983
„Miliardy białych płatków” – dla TVP (reż J. Dymek) – 1984
„M&M” – dla TVP (reż. W. Łazarkiewicz) – 1984
„Złota zima” – dla TVP (reż. T. Kotlarczyk) – 1985
„Miłość, miłość, miłość” – serial 10 odc. – dla TVP – 1985
„Wir pamięci”, adaptacja powieści E. Wnuka-Lipińskiego – dla Zespołu OKO (reż. L. Staroń, A. Swat) – 1985
„Zakaz wjazdu” – fabularny film telewizyjny (50 min.), realizacja TVP, adaptacja własnej powieści s-f (reżyseria A. Tomczyk, współpraca scenariuszowa Cz. Białczyński, A. Tomczyk) – emisja TVP 1 – 1986
„Trzy dni bez wyroku” – film fabularny (100 min.), zrealizowany w Zespole Filmowym OKO, w reżyserii Wojciecha Wójcika, współautor dialogów A. Mularczyk, premiera kinowa – X. 1991 r., (wyświetlany wielokrotnie w TVP 1, TVP 2, TV Polonia, TV Regionalnych, TV POLSAT, TVN, CANAL PLUS, RTL i innych
„Opowieści o Stworzach i Zduszach” – serial animowany dla dzieci (wspólnie z Markiem Kreutzem) – pierwsza seria 8×25 minut, na zlecenie Render Communications, Warszawa – 1995
Program „O boginkach i demonach starosłowiańskich”, Redakcja Edukacyjna TVP 1 Warszawa (wspólnie z Andrzejem Radomińskim) 2 odc. x 20 min. – 1995 r. – emisja styczeń, luty 1995
„Opowieści o Stworzach i Zduszach” – wersja kinowa 90 min., film animowany (wspólnie z Markiem Kreutzem) – na zlecenie Agencji Scenariuszowej & Render Communications – 1996
Współautor filmów o duchach i demonach – Swojskie Klimaty TVP 1 – emisja VII 96
„Wilk” – serial, 6 odc. (wspólnie z Markiem Kreutzem) na zlecenie TVP i Communication Unlimited oraz Art Shop – 1996
Autor scenariuszy filmów eduk.-hist. w serii Wehikuł Czasu – 1996-97, na zlecenie TVP 2, Wytwórnia Filmów Oświatowych w Łodzi i Taurus Film (odcinki „Mieszko i Dobrawa”, „Jan Długosz”, „Bolesław Śmiały”, „Adam Mickiewicz”, „Drukarstwo polskie” – emisja II i IX 96, III i V 97)
Serial animowany „Compet” (dla dzieci) – CBS Nowy Jork – VAP Hamburg 1997
Serial „Profesorowie zbrodni” – 12 odc. na zlecenie TVP i APPLE FILM 1997-99,
„Brynek” – film dokumentalny, (reż. J. Ridan) – CRACKFILM 1997
Programy kulturalno-polityczne 2x 20 min. – POLISH STUDIO TV TORONTO, Toronto – 1998
„Lot kuli” – film dokumentalny, CRACKFILM 1999
„Święta Wojna” – film dokumentalny, CANAL PLUS &APF& CRACKFILM – 2000
Brał także udział w przygotowaniu i organizacji produkcji dużych form teatralnych i teatru TV:
B. Włosek – „Wybór” – kameralny, współczesny dramat psychologiczny – (reżyseria Jerzy Stuhr, role główne Jerzy Stuhr, Krystyna Janda) – czas ok. 60 min. – TVP 1(premiera 04.10.1999)
S. Pagaczewski – „Porwanie Baltazara Gąbki” – musical dla dzieci, scenariusz teatralny (adaptacja H. Banaszkiewicz i Cz. Białczyński) – czas ok. 90 min. – Teatr Polski w Szczecinie (premiera 1998)
Organizował produkcję filmów dokumentalnych takich jak:
„Lenin z Krakowa” – (reż. J Ridan) – TVP 1 (1996) – nagrodzony OiM FFKM Kraków 1998
„Szklanka wody” – (reż. J. Hojda) 1996 – nagrodzony na Ogólnopolskim Festiwalu EKOFILM w Łodzi -1997,
„Cinema Theatre” (1996) – (reż J. Ridan) – nagroda na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berkeley USA 1997
„Poczajów – Wyspa Miłości” – (reż. Wł. Petraniuk) (1996) – nagrodzony Niepokalanów 1997
„Róg Marksa i Obrońców Krzyża” – (reż. J. Ridan dla „Czas na dokument”) TVP 1 (1997) – Niepokalanów 1997
„Brynek” – (reż. J. Ridan) dla TV Polonia (1997)
„Częstochowa – Wyspa Miłości” (reż. W. Petraniuk) – TVP 1 (1998) – nagrodzony Niepokalanów 1998
„Byłem na Marsie” – (reż. S. Wilk 1998)
„La vedere Draculu” – (reż. S. Wilk 1998)
„Chńczyk Czu z prowioncji Gan-su” – (reż S. Wilk – 1998) – przyjęty do FFK –Kraków 1998 i Oberhausen 1998
„Lot kuli” (reż. J. Ridan) – TVP 1 (1999) – nagrodzony Dijon 1999, Mediolan 1999
„Imię moje Kinga” – (reż. J. Ridan) – TVP 1 (1999)
„Leśna rodzina” (reż. J. Ridan) – TVP 2 (1999)
„Święta wojna” (reż. J. Ridan, scen. Cz. Białczyński) – Canal Plus (2000)
W latach 1996-99 wysoko oceniono między innymi takie tytuły jak: „Lenin z Krakowa” (nagrodzony na Festiwalu Filmów Krótkometrażowych w Krakowie),
„Róg Marksa i Obrońców Krzyża” (nagrodzony na Międzynarodowym Festiwalu Filmów Katolickich w Niepokalanowie 1997, wywołał temat zapomnianej, lecz nieprzedawnionej zbrodni, związanej z pacyfikacją Nowej Huty w 1960 roku),
„Poczajów – Wyspa Miłości” (nagroda na Międzynarodowym Festiwalu Filmów Katolickich w Niepokalanowie 1997), „Zło truchleje” (nagroda na Festiwalu Mediów w Łodzi, film sprzedany i emitowany w Szwecji), „Cinema Theatre” (nagroda na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berkeley USA – 1997),
„Szklanka wody” (film nagrodzony na Ogólnopolskim Festiwalu EKOFILM w Łodzi –1997),
„Częstochowa – Wyspa Miłości” (nagrodzony na Międzynarodowym Festiwalu Filmów Katolickich w Niepokalanowie 1998),
„Lot kuli” (nagrodzony na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Dijon we Francji i w Mediolanie we Włoszech – 1999).
Na literackich projektach Agencji Crackfilm i Cz. Białczyńskiego w latach 1996-99 oparto następujące programy, seriale dokumentalne, cykle i wieloodcinkowe serie programów w różnych stacjach telewizyjnych:
„Krakowskie Forty” – serial dokumentalny (projekt Cz. Białczyński, prof. J. Bogdanowski, J. Ridan -7 odc.) – zrealizowane w TVP Regionalna – Kraków (1997)
„Kresy znane i nieznane” – 10 odcinków, serial dokumentalny (projekt prof. J. Ostrowski) – TVP Regionalna – Kraków (1997)
„Słowiańskie korzenie” – serial dokumentalny (projekt Cz. Białczyński – 12 odc.) – realizacja A. Szwarc-Bronikowski – TVP 2 (1998)
„Kup pan cegłę” cykliczny program o reklamie – magazyn telewizyjny (projekt B. Kwarciak, M. Skała, scenariusz Cz. Białczyński) – TVP 2 (1998-99)
„Nocny tramwaj” – cykliczny program o Krakowie realizowany w Rynku Głównym – (projekt „Samotne serca” – Elżbieta Gawin, Czesław Białczyński) – TVN (1998-1999)
„Maraton uśmiechu” – (projekt „Z Kirklandem po kraju” J. Ridan, Cz. Białczyński) – TVN 1998-99
„Opole 99” – cykl koncertów Opole 1999 – (projekt „Śpiewająca 12-stka” – dla TVP Regionalnych – Cz. Białczyński, J. Ridan) – TVP 1 (1999)
„Start w TVNie – meta na scenie” – (projekt „Plum bum” – L. Wilk, J. Ridan) – TVN (1999)
„Uliczna kamera” – (projekt „Plum bum” L. Wilk, J. Ridan) – TVP Regionalna Katowice (1998)
„Różowa landrynka” – (projekt „Samotne Serca” – E. Gawin, Cz. Białczyński) – TV POLSAT (1999)
„Mój ślad – Wielcy Polacy końca XX wieku” (projekt „Polacy końca Tysiąclecia” –
Cz. Białczyński), TVP 1 (1999)
         ***********************************************
Laureat Dębów Słowiańskich 2008;

Zachodniosłowiański Związek Wyznaniowy Słowiańska Wiara ma zaszczyt ogłosić, że laureatem Dębów Słowiańskich 2008 został Pan Czesław Białczyński. Pisarz, scenarzysta, członek Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, stypendysta Ministerstwa Kultury i Sztuki, któremu szczególny rozgłos przyniosła praca „Mitologia Słowiańska – Księga Tura” stanowiąca element niedokończonej jeszcze Wielkiej Trylogii.

Autor poświęca cały swój trud i czas na dokończenie swojego dzieła, kończąc obecnie pisanie Księgi Ruty, która mamy nadzieję, zostanie opublikowana niebawem.

Przedstawiamy fragment listu jaki laureat napisał do nas po otrzymaniu decyzji kapituły orderu Dęby Słowiańskie:


” Przyjmuję Słowiańskie Dęby

jako wyznawca Wiary Przyrody czy też Wiary Przyrodzonej czy jeszcze inaczej Wiary Rodzimej i Wiary Rodu (więc Słowian) a także Wiary Odrodzonej

przyjmuję jako przedstawiciel Starosłowiańskiej Świątyni Światła Świata

przyjmuję jako ideowy spadkobierca Szczepu Rogate Serce

jako wieszcz co tylko zapisy Wiary Przyrody ujawnia i obwieszcza, jako jej krzewiciel który ją uprawia i rozsadza po słowiańskiej ziemi, jako jej prawiciel który jej zasady prawi, jako jej kaziciel który jej obrazy ukazuje ludziom i światu wreszcie jako jej powiciel – to jest ten, który ją uwija (wydaje na świat, buduje) wije i wwija w sploty Baji -Materii Świata i w Wici (przekazy wiedzy), które śle ku innym

przyjmuję jako prosty człowiek, którego największą miłością są Prawda, Korzenie i Język.

przyjmuje ją też z radością jako zwykły pisarz dociekający uparcie prawdy i korzeni, wiążący to czego inni nie mają odwagi powiązać i głoszący te związki powiązane i odkryte, a nie pragnący sławy. Atlantyda jest pod naszymi stopami niezależnie od tego co mówi Świat (naukowy, zdroworozsądkowy, zachodni, wschodni, religijny) mam nadzieję że w końcu wszyscy to odkryją i poczują się dumni z własnej przeszłości i zakorzenienia – a wtedy odrodzimy się jako Olbrzymi którymi kiedyś byliśmy.”

Czesław Białczyński 14.01.2009








piątek, 24 sierpnia 2012

Spłonął Dąb Cygański - Święte Drzewo na pogańskiej Ziemi

Dębowy konar sprawiedliwości dosięgnie podpalacza(kę). 
Zastanawiam się ile kału myślowego musi mieć taki człowiek, który podpala Pomnik Przyrody, podpala 900 lat historii? 
Ludzkość jest w toku takiego rozwoju cywilizacji, postępu techniki, NAUKI, a pewien g(K)ATunek człowieka wciąż się uwstecznia. 
Tak, to jest dla nas WYZNAWCÓW WIARY PRZYRODY - RODZIMOWIERCÓW - POGAN 
policzkiem i obrazą. Nie nastawimy drugiego, jak nakazuje biblia urojeń. Głośno będę mówić, że katolicyzm nie uczy szacunku do istot żywych. KatoIcyzm uczy nienawiści, dzieli ludzi i narody! Tak, to kościół jest RAKIEM POLSKIEGO SPOŁECZEŃSTWA! WSTECZNICTWO WTÓRNE ZE SKŁONNOŚCIĄ DO ODROSTÓW! Tumiwisizm to taka głupota, że już mi się o tym pisać nie chce.
Niszczyliście nasze Święte Gaje i niszczycie nadal.

Poniżej odpowiedź Masława znad Warty na zbrodnię spalenia Dębu Cygańskiego.



Początek dnia był jak każdy inny

Kawa, internet, papieros, czytany artykuł

W duszy miałem spokój, ot taki niewinny…
Lecz pewien wpis na blogu wzrok mój martwo przykuł

Spalony dąb przez jakiegoś prowokatora!
Symbol naszej wiary… tysiąc złotych nagrody?
No i powiedzcie czy sprawiedliwość nie jest chora?
Za takie potężne, nieodwracalne szkody?

Tysiąc lat żył na słowiańskiej ziemi!
Dziesięć wieków! Rozumiesz to podły jahwisto?
 Mam nadzieję, że natura was sama wypleni!
I od chwastu urojeń będzie w końcu czysto!

Brak mi słów na takich tępych zwyrodnialców,
Którzy nie potrafią docenić słowiańskiej przeszłości!
Nie godniście  porównania nawet do padalców!
Jahwistyczny worze na mięso i zbutwiałe kości!

Postaw się na kogoś, kto się sam obroni!
Kogoś, kto ma siłę sprawne ręce, nogi!
Boisz się, bo ten ktoś może użyć broni…
Lękasz się, bo tak cię uczy twoja księga trwogi…!

Już niedługo, na twojej bozinarodzenie
Na ściętym świerku wieszał będziesz złocone łańcuchy
W nim będzie ukryte natury spojrzenie,
Tak mroźne… przeszywające zdrajców bez skruchy!

Chciałbym ci powiedzieć „wisieć będziesz”!
Lecz nie godzien na drzewie wisieć taki głąb!
Lecz natura mściwa już nigdzie nie siądziesz…
Może cię konar przygniecie, lub spłoniesz jak dąb?

„Płoną  święte dęby na świętej pogańskiej Ziemi…”
Zostało waszych rządów mniej niż wieku ćwierć!
I jeszcze coś wykrzyczę wam słowami temi…
ŚWIĘTY OGIEŃ DAŁ NAM ŻYCIE A WAM PRZYNIEŚIE ŚMIERĆ!!!





Nie ma końca barbarzyństwu: 900 letni Dąb Cygański spalony - nagroda za wskazanie sprawcy 1000 złotych - Kpina!!!


Axis Mundi symbolizowany w Wierze Przyrody przez Dąb – Święte Słowiańskie Drzewo


Po zatruciu i ścięciu Dębu na Łobzowie w Krakowie przy ulicy Przeskok – rok temu, przyszła kolej na następny  dąb Pomnik Przyrody – który przeżył 900 lat, aż nie sięgnęła go ręka zbrodniczego wandala. Proponujemy dla tych ludzi karę śmierci, a nie 1000 złotych za ich wskazanie. Życie za  Życie, oko za oko, ząb za ząb – tego typu zbrodniarzom. Średnie życie takiego cżłowieka jak ten który podpalił drzewo – licząc stopień dewastacji spowodowany zapewne alkoholem to 55 lat – zatem by wyrównać stratę – życia 900 letniego drzewa – świętego dębu Rodzimej Wiary Słowiańskiej i jak wiadomo Świętego Dębu Cyganów Polskich  – należałoby powiesić tę bezwartościową istotę z pozoru tylko ludzką  – z 15 razy.


Taki czyn jest dla Rodzimowierców po prostu policzkiem – wyzwaniem  – przede wszystkim ze strony tych którzy kształtują i wychowują takie istoty w poczuciu bezkarności niszczycielstwa Przyrody jakiego one potem dokonują.


Jakoś nikomu w Polsce nie przychodzi  do głowy – że palenie starych drzew obraża wyznawców Wiary Przyrodzonej Słowian – uraża ich uczucia religijne. Spróbowałby ktoś podpalić kościół, albo ściąć piłą krzyż  na pagórku, zaraz odezwaliby się obrońcy krzyża.  Co roku palone są święte drzewa. Przez kogo?! Czy tych ludzi ktoś wychowywał do tych czynów, czy oni są z “przyrodzenia źli”?! Kościół twierdzi że zło jest wartością obiektywną i że człowiek rodzi się zły (grzeszny). Ja twierdzę że człowiek rodzi się czystą kartą a “drukują” w nim tego typu zachowania wychowawcy – rodzina, media, szkoła i kościół. Innych sił wychowawczych nie widzę – bo chyba nie wychowują tych “niszczycieli – padlinomiotów” UFOle?!

Trudno oczekiwać, że w kraju w którym nie szanuje się życia ludzkiego dając zabójcom śmieszne wyroki i skazując na śmierć chorych na RAKA KTÓRYM ODMAWIA SIĘ TERAPII  jaką oferuje przeciętny kraj europejski każdemu swojemu obywatelowi będzie się szanować życie odmiennych Istot – NIŻSZYCH – według tutejszej tradycji religijnej i etycznej. Mamy przecież zatrzęsienie 1000 letnich drzew – prawda – po co je chronić?  

Tak, zatrzęsienie 1000 letnich drzew było – 1000 lat temu!!! Ale się skończyło wraz z wyznaniem, które przyjął Mieszko I. Za to upowszechniła się wtedy moda na Palenie Drzew i Palenie Świętych Gajów. Jak widać ta moda jest starannie pielęgnowana. Tę 1000 letnią tradycję podtrzymują skutecznie tak śmieszne nagrody jak owe 1000 złotych od wójta i tak śmieszne kary, jak 1000 złotych za zniszczenie 900 letniego dębu – lub całkowity brak kary dla sprawców -  jak w wypadku Dębu pomnika Przyrody z Łobzowa, z ulicy Przeskok, w Krakowie. Panowie urzędnicy – komu w Krakowie ścięcie dębu na Przeskoku przyniosło korzyści?! Czy to tak trudno ustalić – czyż nie właścicielowi działki?! Może wrócimy do prawa rzymskiego?! Nie będzie za trudne dla biurokratycznych miejskich wykształciuchów z grodu Kraka?! Życie za życie.


Dąb cygański – drzewo rosnące na terenie gminy Kluki w powiecie bełchatowskim, mniej więcej w połowie drogi pomiędzy Klukami a Parznem. Tabliczka informacyjna umieszczona przy nim mówi o wieku około 900 lat, jednak nie jest to miarodajne. Pierśnica drzewa 1,60 m, obwód pnia 5,02 m. Z drzewem jest związana ludowa legenda, mówiąca o tym, że niegdyś w okolicy przebywała królowa Jadwiga.

Wiadomość z Interia.pl – z dnia 22.08.2012

Nagroda za informacje o sprawcach podpalenia Dębu Cygańskiego

Środa, 22 sierpnia (13:41)
Tysiąc złotych nagrody wyznaczył starosta bełchatowski za informacje mogące się przyczynić do ustalenia sprawcy, bądź sprawców, podpalenia Dębu Cygańskiego – liczącego prawdopodobnie ok. 900 lat pomnika przyrody. Sprawę bada policja.
Dąb rósł w lesie w miejscowości Kluki Grobla. Oprócz wyjątkowego drzewa spłonęło także około hektara poszycia leśnego. Według opinii strażaków, przyczyną pożaru było celowe podpalenie.
Zdaniem starosty bełchatowskiego Szczepana Chrzęsta, jeśli potwierdzi się hipoteza strażaków, to osoba, która tego dokonała, zasługuje na wysoką karę.

- Na terenie naszego powiatu nie ma wielu tego rodzaju pomników przyrody, dlatego trzeba chronić istniejące. Mam nadzieję, że nagroda pomoże w szybkim ujęciu sprawcy tego aktu bezmyślnego wandalizmu – zaznaczył Chrzęst. Zaproponował, żeby w miejscu spalonego dębu zasadzić jesienią nowe drzewo.
Postępowanie dotyczące przyczyn i okoliczności powstania pożaru prowadzi bełchatowska policja. Funkcjonariusze przeprowadzili oględziny i zabezpieczyli ślady.
Jak informuje rzecznik prasowy bełchatowskiego starostwa Krzysztof Borowski, niektóre źródła podają, że wiek Dębu Cygańskiego to około 900 lat.
Według legendy, w jego cieniu miała odpoczywać królowa Jadwiga podczas podróży do Kluk na odpust świętej Anny. Nazwa z kolei wiąże się z przekazami dotyczącymi zawierania ślubów pod tym dębem przez Cyganów wędrujących taborami.


Spłonął Dąb Cygański pod Klukami

2012-08-20, Aktualizacja: wczoraj 11:04
Naszemiasto.pl
Dąb Cygański, liczący co najmniej kilkaset lat pomnik przyrody, spłonął dzisiejszego popołudnia. Najprawdopodobniej przyczyną pożaru było podpalenie.
Pożar wybuchł około godz. 15. Akcja gaśnicza trwała ponad trzy godziny. Oprócz Dębu Cygańskiego spaliło się około hektara leśnego poszycia. Legendarny dąb przewrócił się.
Strażacy podejrzewają, że przyczyną pożaru mogło być podpalenie. Ogień wybuchł w środku częściowo spróchniałego olbrzymiego drzewa.
Dąb Cygański otoczony był nie tylko w okolicach Kluk szczególną estymą. To w jego cieniu miała niegdyś odpoczywać królowa Jadwiga, gdy udawała się do Parzna na odpust Św. Anny. jednak to nie jedyna historia związana z tym drzewem. Przed laty rozbijały się tutaj tabory cygańskie. W okolicy Kluk żyją jeszcze osoby, które mówią, że młodzi Cyganie tutaj właśnie przyjeżdżali specjalnie po to, by brać ślub. Współcześnie było to lubiane miejsce wypraw mieszkańców okolicznych miejscowości czy też wycieczek gości pobliskiego ośrodka agroturystycznego.
Dąb Cygański był wciągnięty na listę pomników przyrody.


ePiotrkow
Utworzono: Wtorek, 21 sierpnia 2012
lupa 1385 kom 5
AAA
Region: Spłonął 900-letni Dąb Cygański
Region / Bełchatów / Kluki / Drzewo / Przyroda / Pożar / Policja
Policjanci z Bełchatowa ustalają przyczynę pożaru Dębu Cygańskiego, kilkusetletniego drzewa, pomnika przyrody, rosnącego na terenie gminy Kluki.
Do zdarzenia doszło wczoraj około 15.00. Oprócz wyjątkowego drzewa spłonął także około hektar poszycia leśnego. Na miejscu pożaru funkcjonariusze przeprowadzili oględziny śledcze, zabezpieczając ślady kryminalistyczne, pomocne w ustaleniu źródła powstania pożaru oraz jego przyczyny.



Symbolika herbu Gminy Kluki

W polu błękitnym dąb złoty, pod konarami u podstawy, lilia srebrna po prawej i takaż podkowa z zaćwieczonym krzyżem kawalerskim po lewej.
Gdzie: złoty dąb, po pierwsze: symbolizuje leśny charakter gminy, gdyż prawie 47% jej powierzchni to lasy i przez stulecia, bezpośrednim i pośrednim źródłem utrzymania miejscowej ludności były okoliczne lasy; po drugie: na terenie gminy (przysiółek Kluk – Grobla) znajduje się pomnik przyrody 900-letni „Dąb Cygański”, z którym związana jest lokalna legenda. Otóż królowa Jadwiga (obecnie Święta) podróżującą wraz z orszakiem do Parzna (miała ornat -prezent dla parzeńskiego proboszcza) i Sieradza, zabłądziła w czasie burzy w kluckich lasach. Po wielu godzinach, ktoś dostrzegł ognisko i tabor cygański rozłożony w pobliżu wspomnianego dębu. Cyganie serdecznie ugościli Królową i jej dwór i nakarmili. Srebrna lilia to nawiązanie do lilii andegaweńskiej z herbu rodowego królowej Jadwigi, o której mówi lokalna legenda. Srebrna podkowa z zaćwieczonym krzyżem kawalerskim to godło z herbu Pobóg, którym pieczętowali co najmniej od początku XIV wieku do roku 1719 założyciele, a później właściciele Kaszewic i okolicznych dóbr – ród Koniecpolskich, Byli oni w roku 1612 fundatorami istniejącego do dnia dzisiejszego kościoła w Kaszewicach. Do dnia dzisiejszego zachowała się w kaszewickim kościele inskrypcja upamiętniająca ten fakt: ECCLESIA HAEC A MICHAELE KONIECPOLSKI DOMINI KASZEWICE POSSESORE AD1612 EXTRUCTA EST. Uzasadnienie barw: błękit jest kolorem Matki Bożej (kultu maryjnego), nieba i wiary. Złoto (żółcień) symbolizuje Boski majestat, a także króla -jako Pomazańca Bożego, objawienie Ducha Świętego oraz szlachetność. Srebro (biel) to symbol czystości, uczciwości, pokoju i wody.






Nie możemy pozwalać na takie barbarzyństwo. Nie możemy stać bezczynnie z założonymi rękami. Nie możemy tolerować takich rzeczy. Dziś podpalą dąb a jutro wyrzucą dziecko - bo kocyk był śliski. Ludzie gdzie wasze człowieczeństwo? 
Jak ludzie będą przymykać oczy na takie rzeczy, to jedni drugim będą "zerować liczniki". Polecam film pt."In time"(2011r)- (http://www.ekino.tv/film,Wyscig-z-czasem-In-Time-2011-Lektor-PL,26700.html )i chwilę zadumy...



środa, 22 sierpnia 2012

Zatrzymać choć na chwilę...

Uwielbiam robić zdjęcia a potem je oglądać. Zatrzymuje na foto to, co mi się podoba. To, co chciałabym zatrzymać na dłużej. A przyroda jest cały czas inna i zadziwiająca..


"Zmysły strzegą bram, za którymi mieszka duch. Jest wszakże zmysł tak lotny i nieujarzmiony, że niczym obłok z łatwością przenika wszelki mur i zmienia fortecę serca w rozległe pole pachnących traw i słodkiego kwiecia. Zapach przenosi duszę ślepą i głuchą do krain, których dotąd nie zaznała. Woń ziela lub uzdrawiającego kwiatu może sprawić więcej niż tysiąc słów, a dzięki aromatom ów święty zmysł przecina więzy czasu."


Brzoza, fot.Gniewomira

                            Brzoza skąpana pogwizdem...

Kicia, fot.Dobrosława

                                               Kotka o dzikim spojrzeniu :)


Kotka Balbinka, fot.Dobrosława

Kotka, fot.Dobrosława
                           Miluchny wierny przyjaciel i domowin...

Aksamitka
                    Kwiat o wszystkich barwach miodu...

Aksamitka, fot.Dobrosława

Aksamitka wysoka

Żmij, fot.Dobrosława


Jaszczurka, mieszkanka mojego ogrodu...

Czerwony mak, fot.Dobrosława
              Mak oblany czerwoną nutą wspomnienia...

Mlecz, fot.Dobrosława


Tańczące z wiatrami....



Szałwia, fot.Dobrosława




Dziewanna, fot.Dobrosława

Motyl, fot.Dobrosława


"Wszystko zawiera się we wszystkim. Niech ten, kto szuka odpowiedzi, patrzy nie dalej, niż sięga wyciągnięta dłoń. Niech świadomie pyta Ziemi pod stopami i niczym Drzewo przyciąga ze wszech stron życiodajną Wiedzę. Pytaj z czystym sercem, a odpowiedź znajdzie się sama, albowiem niewinny bez trudu wstępuje na właściwą drogę."

Nagietek, fot.Dobrosława

Słonecznik i Maja :) fot.Dobrosława

"Człowiek powinien oglądać świat wewnętrznym okiem; w przeciwnym razie wiele mu umyka. Dużo jest fal, które uderzają o wybrzeża zmysłów, ale dla niektórych piasek zawsze pozostaje suchy. Patrz sercem, inaczej oczy są ślepe. Światło jaśnieje a niebiosa błyszczą ogniem, lecz któż to zobaczy? Kiedy otworzy się wewnętrzne oko, a serce odzyska spokój, wielka światłość przeniknie i wypełni przestrzeń."