jagaa

jagaa

sobota, 31 grudnia 2011

Życzenia Noworoczne- na Nowy God 7520 - na Nowy 2012 Rok

Życzę wszystkim i sobie dużo szczodrości
życzę słodkich bąbelków szampana i miłych gości
życzę roztropnych myśli
prawych decyzji


życzę spokojnego bytu
urodzajnych gai


życzę otwartego okna na wszechświat
życzę wielu skarbów
i morza radości
oceanu miłości
życzę siły do bycia
do walki
by Światło Świata prowadziło nas
by słowiańska tożsamość była naszą
by bogowie byli z nami i z naszymi bliskimi

by objęli nas swoją mocą i dali nam moc
DOSIEGO GODA!

wtorek, 13 grudnia 2011

Szczodre Gody, Święto Świtu Światła Świata, Dzień Przesilenia Zimowego, Dzień Stania Słońca lub Dzień W Którym Rodzi Się Nowe Światło

Oczywiście na Szczodre Gody-Święto Rodzącego się Światła Świata główną ozdobą świąteczną będzie m.in. Diduch (może niewielki, ale symboliczny). 




Święto Świtu Światła Świata - Szczodre Gody 
w tym roku przypadają 22 grudnia (prosień, prosiniec )  <22 grudnia o godzinie 0:40 rozpocznie się astronomiczna zima. Potrwa do 21 marca 2011 do godziny 0:22.>
Wg Brucknera nazwa grudzień pochodzi od słowa gruda (podobnie ukraiński грудень, litewski gruodis). 
Do mnie przemawia bardziej nazwa prosiniec, ale (prawdopodobnie) wszystkie nazwy są poprawne (zależnie od regionu Sławii). W j. czeskim do dzisiaj jest nazwa grudnia prosiniec a w j. chorwackim prosinac. 
" Prosiniec: jeden z miesięcy, dawniej u Rusów styczeń, a u Czechów nadal jako grudzień, od prosinyj, „błękitny”, jak niebo zimą."- znalazłam też taką teorię, więc różnie jest z tym grudniem:)


 Od 13 prosińca do 22go to najciemniejszy  czas, bo słońce  wschodzi najpóźniej i najwcześniej zachodzi, jest to czas poświęcony rytuałom czczącym SŁOŃCE (luksja-Światło).


A więc tego Goda Szczodry Wieczór obchodzimy 22 grudnia. Wiccanie i inni obchodzą to samo święto (może tylko trochę inne obrzędy) o  nazwie YULE- od 21grudnia (więcej na ten temat na str.www.wicca.p
"Dla naszych Ojców był to czas odpoczynku i korzystania z plonów całego roku, radowali się więc oni tym szczodrym wieczorem."-to radujmy się i my.


Najpierw wierszyk...który recytowałam na ten świąteczny wieczór, kiedy miałam 5-7lat :)


Na szczęście, na zdrowie, na ten nowy rok,
Żeby wam się rodziła pszenica i groch,

(symbolicznie sypie się ziarna na podłogę)

Wszystko zboże w komorze, niechaj Swaróg dopomoże,
Byście mieli tyle wołków, ile w dachu kołków,
Żebyście mieli tyle owiec, co w lesie mrowiec,
Wszystkim dziękuję,  zdrowia szczęścia winszuję.
By wszyscy długo żyli i weseli byli.

(po tym wierszyku, którego nauczyła mnie babcia, dziadek przyprowadzał śliczne jagnię....na chwilę do przytulania:) to był dla mnie najlepszy moment świąt..no i oczywiście szczodraki-podarki też były ciekawe :)



Biesiada, kolacja, była przy okrągłym stole, biały obrus, pięknie pachniały potrawy i stroik z żywych gałązek smeryku. Dań wszystkich nie pamiętam, ale te, co mi najbardziej smakowały pamiętam do dziś :)
Najpierw zupa grzybowa pyszna, pachnąca, potem pierogi ruskie (z serem i ziemniakami), z kapustą i grzybami, z kaszą gryczaną i mięsem, mniam palce lizać. Moja mamcia do dziś robi pyszne pierożki, takie jak robiła babcia. Tylko, że babcia formowała półksiężyce troszeczkę inaczej; nie wałkowała ciasta, tylko z ugniecionej kuli ciasta urywała kulki, ręcznie formowała okrągłe placuszki, wkładała nadzienie i lepiła pulchne lunki ;)
Zapamiętałam również makowiec, równie pyszny, pieczony przez babcię. Mak ucierała w makutrze-gliniane naczynie do ucierania ciasta itp., takim okrągłym wałkiem zwanym makohon.
Klimat tych świąt był wspaniały i niezapomniany. Mam wprost cudowne wspomnienia z tamtych lat. Rodzice również wprowadzili piękny klimat w te święta, tylko, że nie było już baranka :(
 







owieczki



sobota, 10 grudnia 2011

Ostara ,Alban Eilir, Bachanalia, Dzień Eostre, Dzień Pani, Easter

Jest to dzień w którym radośnie świętuje się zrównianie dnia i nocy. Zwycieża wtedy harmonia natury, jednocześnie przybywa coraz wiecej dnia i swiatła, dlatego w obchodach tego święta zwykle wyraża się radość z powodu odejścia zimy i odnawiania się uradzaju w przyrodzie wychodzącej z zimowego uśpienia.

Tradycyjnym symbolem tego dnia jest jajko (ugotowane na twiardo), które powinno znaleźć się na ołtarzu przystrojonym kwiatami (najlepiej w kolorze żółtym). Jajko symbolizuje odrodzenie się życia; z pozoru twrade i martwe, niesie w sobie zalążek nowej istoty. Symbol ten został później przejęty przez chrześcijańską Wielkanoc, podobnie jak jej angielska nazwa EASTER, która pochodzi od imienia starożytnej boginii Eostre – patronki święta wiosny w tamtym regionie.
Tradycyjną częścią rytuału na ten dzień jest sadzenie ziaren przez każdego z uczestników w wielkiej, wspólnej donicy. Później każdy po kolei je podlewa. Jest to czynność o dużym potencjale magicznym, dlatego często praktykuje się pobłogosławienie sadzonego ziarna i uczynienie aktu sadzenia symbolicznym zaszczepieniem w sobie i swoim życiu czegoś, co chcemy by w nim trwało i wzrastało (np. miłości, świadomości duchowej, dobrobytu i.t.p.) źródło http://alassea.w.interia.pl/

(ciekawe opisy również na stronie www.wicca.pl , na korze brzozowej spisane, )

My, Sławianie w tym czasie obchodzimy Jare Święto

czwartek, 8 grudnia 2011

Sam kiedyś byłem...

Sam kiedyś byłem jak przybrzeżna skała
Słoną tą wodą niszczona - a trwała
Ni woda nie zmyje, ni sól mi nie skruszy
Mojej rogatej, wielkiej, sławiańskiej duszy.
Sam byłem... lecz hen tam w oddali
Inny słony bałwan w inną skałę wali
A wiara sławiańska, ta, co umrzeć miała
Przetrwała! Bo była tak trwała jak skała!
Teraz już skał tych potęga wyrosła
Jak dęby, jak wielka fala wzniosła
A z pojedyńczych skałek tej kultury
Wyrosły wielkie, wszechpotężne góry
I w górach tych echo silnie, głośno niesie
Że od tej pory w każdym drzewie w lesie
I w każdym domostwie czas naszej kultury.
Koniec krzyżackiej podłej dyktatury!
Bo kiedy stałem samotny jak skała
To z tej wody święconej mi sól w oczy sypała...

                               Masław znad Warty

Sen

Historię Polski skreśl, proszę
Pomnij te czasy ponure
O to tylko ja wnoszę
Byś słów miliony piórem

Czarnym, dzieje nakreślił
Czystych ludów sławiańskich
I jakbyś w słowach pomieścił
Zdrajców tych watykańskich

Którzy to mi zgotowali
W moich pieśniach cenzurę...
Napisz wielki Masławie
Napisz swym kruczym piórem.


środa, 7 grudnia 2011

Desiderata

fot. Dorota N.


Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu - pamiętaj jaki pokój może być w ciszy. Tak to możliwe, nie wyrzekając się siebie, bądź w dobrych stosunkach z innymi ludźmi.

Prawdę swą głoś spokojnie i jasno, słuchaj też tego co mówią inni, nawet głupcy i ignoranci, oni też mają swoją opowieść.

Jeśli porównujesz się z innymi możesz stać się próżny lub zgorzkniały, albowiem zawsze będą lepsi i gorsi od ciebie.

Ciesz się zarówno swoimi osiągnięciami jak i planami. Wykonuj z sercem swą pracę, jakakolwiek by była skromna. Jest ona trwałą wartością w zmiennych kolejach losu.

Zachowaj ostrożność w swych przedsięwzięciach - świat bowiem pełen jest oszustwa. Lecz niech ci to nie przesłania prawdziwej cnoty, wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie pełne jest heroizmu.

Bądź sobą, a zwłaszcza nie zwalczaj uczuć: nie bądź cyniczny wobec miłości, albowiem w obliczu wszelkiej oschłości i rozczarowań jest ona wieczna jak trawa.

Przyjmuj pogodnie to co lata niosą, bez goryczy wyrzekając się przymiotów młodości.

Rozwijaj siłę ducha by w nagłym nieszczęściu mogła być tarczą dla ciebie. Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności. Obok zdrowej dyscypliny bądź łagodny dla siebie.

Jesteś dzieckiem wszechświata, nie mniej niż gwiazdy i drzewa masz prawo być tutaj i czy to jest dla ciebie jasne czy nie, nie wątp, że wszechświat jest taki jaki być powinien.

Tak więc bądź w pokoju z Bogami cokolwiek myślisz o ich istnieniu i czymkolwiek się zajmujesz i jakiekolwiek są twe pragnienia: w zgiełku ulicznym, zamęcie życia zachowaj pokój ze swą duszą.

Z całym swym zakłamaniem, znojem i rozwianymi marzeniami ciągle jeszcze ten świat jest piękny.

Bądź uważny, staraj się być szczęśliwym.


fot. Dorota N.

poniedziałek, 5 grudnia 2011

Krzyż - Prastary Symbol Wiary Przyrodzonej

Cóż, pewne religie pożyczyły sobie niektóre obrzędy z naszych Tradycji, to i pożyczyły sobie krzyż.


Piszę o symbolu krzyża, ponieważ ostatnio dużo jest sporów na ten temat, a w szczególności "ściągnąć czy niech wisi?"... To jest śmieszne, ponieważ w dobie rozkwitu cywilizacji, w dobie łatwego dostępu do informacji, ludzie żyją przetartymi i przekłamanymi schematami. Łatwiej jest powtarzać bzdury niż samemu sprawdzić jak jest naprawdę.

Otóż symbol krzyża jest o wiele starszy niż religia, która tak namiętnie i żarliwie do niego przykleiła się. I bezczelnie twierdzi, że ma wyłączność na krzyż. Niezrozumiała jest (:)) nienawiść Katolików do Pogan..i wszystkiego co pogańskie...przecież katolicy zrodzili się z pogańskich macic, filarem ich wiary jest pogaństwo..a jednak..
Ale bądźmy zawsze krok na przód...


Jakie pochodzenie ma ten prastary symbol i co symbolizował?


KRZYŻ
Symbol wywodzący się z pogaństwa.


"Źródła naukowe nie pozostawiają cienia wątpliwości co do tego, że znak krzyża wcale nie pochodzi z chrześcijaństwa, i przynajmniej do IV stulecia po Chrystusie nie był symbolem chrześcijańskim! Stwierdzają natomiast stanowczo, że “krzyż był od dawien dawna świętym znakiem solarnym”, “boskim symbolem słońca i ognia”, a także “symbolem płodności” – o czym jednoznacznie świadczą ustalenia historyków, potwierdzone odkryciami archeologów."
BO?
"Bo kult krzyża, obrazów i figur, kult ognia, kwiatów, wieńców i słupów, kult święconych pokarmów, kult borów, pól, świętej wody, wiech, wici-węsiorków i baji-bajorków, kult pór roku, kult Zbiorów, kult Przodków, czyli Dziadów, i kult  Słońca  oraz Księżyca– jest czysto pogański – to Nasza Wiara Rodzima (Przyrodzona) i nie zamaże tego żadne zawłaszczenie symboli ani miejsc."


Bo Krzyż, podobnie jak Swastyka-Swarga, to symbol wielokulturowy.
Bo Krzyż to symbol wywodzący się z Pogaństwa.
Bo Krzyż to symbol Wiary Przyrody-Natury-Ziemi.
Bo to symbol deszczu i płodności, pomyślności i szczęścia.

Ankh (Ankli, Anch) - staroegipski krzyż symbolizujący boskie siły twórcze, oznaczający "Życie".. a dziś w szkołach zakonnicy wywieszają kłamliwe treści, które mówią, że ten Krzyż to "symbol szatańskich czarnych mocy i jako zagrożenia duchowe" (?) I to w szkołach, gdzie powinno się wychowywać dzieci na inteligencję i przyszłość narodu, robi się z uczniów ciemnotę. Takie rzeczy powinny być przez dyrektora szkoły konfrontowane i kontrolowane. Bynajmniej wszyscy w błogiej niewiedzy są zadowoleni, szczęśliwi a przed szkołami sprzedaje się nibysłodycze na nibycharytatywne cele...wyszło, że nie były to słodycze a wiadomo co... a dyr.? No co może zrobić człowiek, który cały czas żyje w urojonym świecie? Nic! Ale miało być o krzyżu..;)


Więc to jest Krzyż Ankh, również zwany Kluczem Nilu



bogowie z krzyżami Ankh

buddyjski krzyż w kole


Estelas Vascas, dzis juz trudne do odnalezienia zabytki muzealne

Swiadkowie obrzadkow funeralnych od II tysiaclecia p.n.e. Wedlug wierzen plemion basconow poswiecone bogu Sloncu w sredniowieczu szansa na przetrawnie dlugowiecznej tradycji esteli gwarantowalo przyjecie symboli katolickich.(źródło; http://www.machda.fotolog.pl/)


krzyż celtycki , słoneczny

Z tego taki morał, że niech sobie wisi ten nasz Pogański Symbol-Krzyż. W sumie to dzięki katolikom :) mamy krzyże prawie wszędzie; w lesie, na łące, w domu, na rynku, w sejmie itd.
Katolicy obchodzą nasze święta to i niech wieszają sobie nasze symbole gdzie chcą ;) Cieszy nas ogromnie widok Polakatolika klęczącego przed Pogańskim Symbolem Pomyślności, Symbolem Wiary Przyrody, Symbolem Żywii-KRZYŻEM.
Może kiedyś ci ludzie ukłonią się duszą przed filarem swojej wiary, tak jak teraz kłaniają się ciałem. D.



informacje zaczerpnięte ze strony  http://bialczynski.wordpress.com/2010/05/13/9927/ - tu również więcej inf. na temat Krzyża -

Krzyż – Prastary znak Wiary Przyrodzonej. Stare i nowe miejsca Rodzimego Kultu.






piątek, 2 grudnia 2011

Masław znad Warty- piórem walczyć mi potrzeba...



Myśliciel, filozof , poszukiwacz i odkrywca swojej sławiańskiej tożsamości,
Sławiciel Sławiańskich Ziem i piewca Sławiańskiej Tradycji,






Wielbiciel twórczości Juliusza Słowackiego, od roku pracuje nad opowiadaniem pisanym wierszem 
pt." Pastereczka "- inspiracją do powstania tego utworu był "Beniowski",
Strażnik Siedmiu Dębów,




Człowiek, który świadomie żyje zgodnie z Prawami Natury,




Słowotwórca, również szybko, trafnie i ciekawie interpretuje znaczenie i pochodzenie słów,




Kiedyś powiedział: "ludzie broniąc swojej kultury sławiańskiej walczyli mieczem, ja będę walczył piórem! Tak, piórem walczyć mi potrzeba..."
Jak rzekł, tak czyni. Sława mu za to!


poniżej fragment utworu "Pastereczka";



Pastereczka

Na skraju łączki pastereczka stara
Co dzień wypasała swe rogate bydło
Które tu miało wygody od zaraz
Gdyż Bór stary cienia rozpościerał skrzydło

Przed Słońcem. Z którem promieniami ranka
Razem wstawała stara pastereczka
Wychodząc Słońcu kłaniała się z ganka
A na jej ustach od rana piosneczka

„Oj krówki moje będziecie się pasły
Dla was baranki też wystarczy jadła
Na niebie gwiazdy już wszystkie wygasły
Swaroży promień grzeje moje stadła”

Śpiewała oprzątek szykując zwierzynie
I ptactwu, co nie szło z babcią na pastwisko
I nim chwil następnych już kilka upłynie
Siedzi już pod borem, bo jest bardzo blisko

Z wioski gdzie chałup stoi tak niewiele
Przy drodze, co wiedzie do murów zamczyska
Jej stara chata przy nowym kościele
Tej „świętej ziemi” jest sąsiadka bliska

A teraz pasie swoje stadko małe
Pies stary, wierny, leży u jej boku
Z kiesy wyciąga jakieś szmatki białe
Będzie na szydełku pracować do zmroku

Gdyż znana była z swojego zajęcia
Ozdobne makatki lenne wyrabiała
Lecz nim gotowe były do wzięcia
Pięknie kolorowo je przyozdabiała

Lubiana we wsi, szanowana wielce
Gdyż nie raz bydło jej tam powierzano
Do pracy swojej całe kładła serce
Dlatego bez granic babuni ufano

Dzisiejszy dzionek niczym się nie różni
Od dni poprzednich pełnych pracy przecież
A tylko do wsi dziś jacyś podróżni
Zajechali, przypatrując się w drodze kobiecie

Budowy koniec kościoła święcili
A że niedzielą zwał się tamten dzionek
To modły swoje wtedy odprawili
Aż z krzyża uciekł spłoszony skowronek

Głosem niskim, obcym, przeraźliwym
Co niósł się po wsi echem tak donośnym
Jakby sam Perun z gniewem tak straszliwym
Trzaskał w najgrubsze, w lesie, wielkie sosny

A pastereczka cicho i spokojnie
Raz na Słoneczku raz w cieniu pracuje
Dogląda krówek, pies patrzy dostojnie,
Coś tam znowu nuci, wolno szydełkuje

Słońce wysoko, więc Jemu się kłania
Rozpakowuje małe zawiniątko
Pies, choć jest stary, nogami nie słania
A już usłyszał „Chodź piesku jedzonko”

Potem dobywa drugie zawinięcie
W nim kromka chleba i pętko kiełbaski
Swojskiej roboty, spieczone na pięcie…
W borze gałęzi dziwne słychać trzaski
 (...)

czwartek, 1 grudnia 2011

Zimowe Święto Światła zamiast Bożego Narodzenia

tekst ze strony  www.wiadomosci24.p



Zimowe Święto Światła zamiast Bożego Narodzenia

  • 2008-12-21 19:17

Oksford powraca do pogańskich wartości. Jak donosi tygodnik "Niedziela" z 8 grudnia Rada Miejska Oksfordu uchwaliła, że Boże Narodzenie od tego roku stanie się... Zimowym Świętem Światła.
Jest to swoisty powrót do korzeni, bowiem 25 grudnia w tradycji europejskiej jest dniemnarodzin... Słońca Niezwyciężonego. Chrześcijaństwo przyjęło ten dzień w ramach akulturacji, tj. przejmowania pogańskich elementów kultury przez Kościół katolicki, w tym narodzin Boga – Słońca, którego utożsamiono z Jezusem Chrystusem („Słońcem Sprawiedliwości”).

Oczywiście decyzja samorządowców z Oksfordu spotkała się z atakiem abpa Gianfranco Ravasiego, przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Kultury, który stwierdził, iż lepiej byłoby, żeby przemianowanie Świąt Bożego Narodzenia w Zimowe Święto Światła odbyło się pod sztandarem ateizmu, a nie "poszanowania wartości religijnych innych osób". Co ciekawe, decyzję Rady Miejskiej Oksfordu potępili jednogłośnie... brytyjski imam i rabin.

Sojusznikami samorządowców z Oksfordu są jednak świeccy politycy i zarządy wielkich sieci handlowych. W oficjalnych dokumentach i w podległych sobie jednostkach publicznych (szpitale, szkoły) usuwane są wszelkie religijne odniesienia do tzw. Bożego Narodzenia. Termin „Boże Narodzenie” zastępują określeniem „zimowych wakacji”.

Ks. Paweł Rozpiątkowski opisując casus Oksfordu w "Niedzieli" napisał, że „najnowsza historia uczy, że im bliżej świąt, tym takich informacji będzie więcej. Trudno się oprzeć wrażeniu, że głupota kwitnie w miarę zbliżania się zimy. Zresztą, gdyby to była tylko głupota. Często można podejrzewać po prostu złą wolę”.

Czy to jest głupota, a może zła wola? Myślę, że nie. Wśród mieszkańców Oksfordu jest coraz więcej takich, którzy po prostu nie wierzą już w boskość żydowskiego cieśli sprzed dwóch tysięcy lat (zresztą większość Żydów w niego nigdy nie uwierzyła, pozostając żydami wyznania mojżeszowego), którego wyznawcy nazwali „Zbawicielem świata” i uwierzyli w jego zmartwychwstanie. Im więcej będzie ludzi niewierzących, m.in. w boskość Jezusa Chrystusa, tym więcej będzie takich przypadków w całej Europie. Ale nawet bez tego jest to zjawisko moim zdaniem jak najbardziej pożądane. W końcu chcemy żyć w Europie nie tylko zjednoczonej, ale i świeckiej. To znaczy takiej, gdzie nie będzie religii panującej. W takiej Europie ani ksiądz, ani pastor, ani imam czy rabin nie będą narzucać reszcie społeczeństwa własnych Bogów i swoich praw (nazywanych zwykle "prawami Bożymi") oraz systemów wartości. W takim świeckim państwie jest miejsce i dla katolika, i dla żyda, dla muzułmanina, a nawet poganina i ateisty. Jest także miejsce dla geja i lesbijki, czego oczywiście nie mogą znieść ortodoksyjni wyznawcy tzw. religii objawionych. Budzi to rzecz jasna przede wszystkim opór Kościoła. Kościół bowiem nie wyobraża sobie takiej „pogańskiej Europy”. Chce by Europa była na nowo „odrodzona w Chrystusie”... Ale próbkę takiej Europy mieliśmy w czasach panowania generała Franco w Hiszpanii. Był to jakby powrót do Średniowiecza oraz "sojuszu tronu i ołtarza". Mało tam było miejsca dla indywidualnej wolności. Za to bezkarnie szalała państwowo-kościelna cenzura - nie tylko światopoglądowa, ale i obyczajowa (zabronione były dancingi; sceny erotyczne, ba, śmiałe pocałunki były wycinane z zagranicznych filmów). Jeśli o mnie chodzi, to na pewno nie chciałbym żyć w takiej katolickiej Europie. Zdecydowanie wybieram Europę pogańską, a zarazem świecką. Pierwsze światełka takiej Europy zabłysły właśnie w Oksfordzie.
Wojciech Rudny

źródło: Epafroditos.blogspot.pl