Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Co w słowiańskiej trawie piszczy.... Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Co w słowiańskiej trawie piszczy.... Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 lutego 2016

Dąb "Zawiadowca" w Koninie oficjalnie Pomnikiem Przyrody

Akcja, o której wcześniej pisałam tutaj zakończona sukcesem!
Niezmiernie ucieszyła mnie ta wiadomość, więc podzielę się nią z Wami;

Dodano: 05.02.2016 12:14
Konin ma kolejny pomnik przyrody. Na dębie zwanym „Zawiadowcą” zawisła już odpowiednia tabliczka.
W kwietniu ubiegłego roku ruszyła akcja ratowania dębu szypułkowego w byłym parku kolejowym, nieopodal dworca PKP. Według szacunków Białowieskiego Parku Narodowego drzewa ma około 250 lat. Grupa inicjatywna, która powstała przy stowarzyszeniu „Akcja Konin” w obawie przed wycięciem dębu w związku planowaną modernizacją dworca kolejowego, zbierała podpisy wśród koninian.
Pod inicjatywą uchwałodawczą podpisało się około dwóch tysięcy osób. Pod koniec listopada miejscy radni zdecydowali, że „Zawiadowca” zostanie pomnikiem przyrody. 






Dąb "Zawiadowca" uratowany! 
Ścinać tak przepiękny kawałek historii dla betonowej (kolejnej i kolejnej) galerii handlowej to szczyt debilizmu. Na szczęście udała się dobrym ludkom akcja ratunkowa i dąb będzie nam towarzyszył kolejne lata... Darz Bór! :)
 

środa, 11 lutego 2015

Oddaj głos na Europejskie Drzewo Roku 2015 - Dąb SŁOWIANIN z Dębiny


Dąb Słowianin z Dębiny


http://www.treeoftheyear.org/Letosni-rocnik/Dub-Slovan.aspx

http://swietodrzewa.pl/

http://www.klubgaja.pl/



Zdobywca tytułu Drzewo Roku 2014 Dąb Słowianin z Dębiny w gminie Jelcz – Laskowice (woj. dolnośląskie) – Dąb nieprzypadkowo nazwano Słowianinem. Rósł, a historia zmieniała się przez wieki. Jego początki sięgają czasów Piastów Śląskich, a imię to patriotyczny ukłon w ich kierunku. Drzewo jest symbolem polskości, oddaje cześć tym, którzy przez wieki walczyli z germanizacją śląskiej ziemi. Mimo prowadzonego procesu likwidacji języka polskiego, w powiecie oławskim utrzymywała się polska mowa, a wśród polskojęzycznych wsi wymienianych przez historyków była też Dębina.
Słowianin to dąb szypułkowy, jego wiek określa się na ok. 450 lat, obwód 750 cm, wysokość ok. 27 m, pomnik przyrody, zgłoszony przez grupę rowerzystów „Rowerem przez Jelcz”. Widok majestatycznego drzewa zachwycił rowerzystów, do tego stopnia, iż postanowili zgłosić drzewo do konkursu Drzewo Roku Klubu Gaja. W czerwcowym, ogólnopolskim głosowaniu dąb zdobył I miejsce, uzyskując 5034 głosy. Podczas plebiscytu internauci oddali 17043 ważne głosy, na stronie odnotowano ponad 76 000 odsłon.
Usytuowanie drzewa we wsi, której nazwa kojarzy się z lasami dębowymi, daje pewność, że dąb ten jest przez mieszkańców objęty kultem i pielęgnowany jako żywy symbol miejscowości, w której rośnie. Potęga Słowianina najlepiej odczuwana jest podczas przebywania w jego pobliżu. Jest ponadto – jak wiele dębów – wdzięcznym obiektem dla artystów.
Dąb dzięki staraniom jego miłośników, stał się centrum wydarzeń kulturalnych, nie tylko tych związanych z samym konkursem. W jego promocję, oprócz Grupy Rowerzystów „Rowerem przez Jelcz”, zaangażowało się wiele osób: lokalne władze, społeczność, Strzeleckie Bractwo Kurkowe Grodu Jelcz-Laskowice, szkoły, Koło Gospodyń Wiejskich a także księża z pobliskich parafii.
Do 28 lutego trwa głosowanie w konkursie Europejskie Drzewo Roku 2015, w którym Słowianin reprezentuje Polskę. Oddaj głos na Polskie drzewo >>>
Tree Hunter na tropie Słowianina >>>
Czwórka Polskie Radio o Słowianinie – posłuchaj >>>
Zobacz również kilka innych ciekawych informacji o dębie Słowianin:
http://jelcz-laskowice.grzanka.pl/2014/10/05/spotkanie-w-debinie-przy-slowianinie/
http://jelcz-laskowice.grzanka.pl/slowianin/
http://swietodrzewa.pl/?p=5358#more-5358
http://swietodrzewa.pl/?p=5335#more-5335

http://swietodrzewa.pl/?p=5310#more-5310
http://swietodrzewa.pl/?p=4177#more-4177
http://swietodrzewa.pl/wp-content/uploads/2014/09/Drzewo-Roku_2014.pdf


artykuł i zdjęcia - źródło: http://swietodrzewa.pl/?page_id=5385 
 

czwartek, 23 stycznia 2014

DOKARMIAJMY PTAKI!

Pogoda jak pogoda, najgorsza dla zwierząt jest gołoledź.
Wszystko jest skute lodem i ptaki mają problem ze znalezieniem pokarmu.
Dokarmiać należy rozsądnie.
Żeby zaczerpnąć wiedzy na ten temat trafiłam na Miłośnika Przyrody, który ma większe doświadczenie w tym temacie, więc pozwoliłam sobie uszczknąć kawałek posta ;)

Całość artykułu "Jak i czym dokarmiać ptaki" na str. http://przyrodniczeobserwacje.blogspot.com/2013/10/dokarmianie-ptakow-48.html



Kiedy zacząć dokarmiać i jakim pożywieniem, o tym postaram się napisać w dzisiejszym poście. Najlepiej będzie przedstawić najwięcej informacji w postaci kilku zasad :
  1. Rozpoczynamy dokarmianie wraz z pojawieniem się ujemnych temperatur i pokrywy śnieżnej (jak najbardziej możemy wyłożyć pożywienie ptakom wraz z pojawieniem się ujemnych temperatur a przed mającymi wystąpić silnymi opadami śniegu by wiedziały gdzie mogą znaleźć pokarm).
    Ciągle dokarmianie powinno rozpocząć się wtedy kiedy Ptaki mają utrudniony dostęp do pożywienia z powodu dużej pokrywy śnieżnej.
    Podczas odwilży powinniśmy zaprzestać dokarmiania, sami również zauważymy zmniejszone zainteresowanie wtedy ptaków karmnikiem.

    Chociaż mamy najlepsze intencje zbyteczne jest dokarmianie ptaków podczas dni z dodatnimi temperaturami ciepła, lepiej spożytkujemy pokarm który moglibyśmy wtedy dać ptakom, podczas dużych mrozów. W zależności od czasu trwania zimy, intensywne dokarmianie może trwać nawet do miesiąca czasu  :-) 
  2. Nie karmimy ptaków chlebem ani resztkami z własnego stołu. Przetworzona żywność zawiera duże ilości soli i sztucznych dodatków, które są szkodliwe dla ptaków, ptaki od tego chorują.
     
  3. Podajemy ptakom naturalne pożywienie, takie jak ziarna zbóż np. owies, proso, przenica , nasiona roślin oleistych (słonecznik w łupinach, najlepiej czarny, nasiona lnu, konopie) ,orzechy, pestki dyni, owoce np. jabłka, suszone morele, rodzynki, wieszamy słoninkę , czy też płatki owsiane lub jęczmienne itd.

    Sikorki, dzwońce, czyży, grubodzioby które najczęstszej odwiedzają karmnik najlepiej jedzą czarne nasionka słonecznika :)

    Kosy, Kwiczoły i inne miękkojady najłatwiej dokarmiać owocami np jabłkiem w najprostszy z możliwych sposobów, pokazałem to w TYM poście
     
  4. Wykładamy pożywienie w przygotowanym do tego miejscu - karmniku, który  najlepiej jak jest ustawiony w zacisznym miejscy, osłoniętym od wiatru; tak by blisko niego był jakiś gęsty krzew w którym ptaki mogłyby się schronić.Ważne by karmik był przestrzenny wysoki i szeroki na min. 25 cm by ptaki mogły swobodnie do niego wlatywać i szybko się ewakuować.
       
  5. Jeżeli zdecydowaliśmy się na dokarmianie ptaków musimy robić to systematycznie przez całą mrużną i śnieżną  zimę   

Ja dokarmiam naszych mniejszych braci ziarnami słonecznika, dyni, wieszam na drzewach kawałki surowej niesolonej słoninki.
Dużo pomysłów i rad znalazłam właśnie na blogu Przyrodnicze Obserwacje 













 

poniedziałek, 16 września 2013

Dziady zimowe w Groß Raden

Dużymi krokami zbliżają się święta, niedługo Święto Plonów, potem Dziady.
W tym roku zimowe Dziady organizowane są m.in. w Groß Raden.
  

 Za :





by

 
8-9 Listopada Ródna Wera (Slowianie Polabscy) planuje zorganizowanie Dziadów na które serdecznie zapraszamy wszystkich Rodzimowierców. Cieszylibyśmy się gdyby na naszą skromną uroczystość w jedynym ocalałym do dnia dzisiejszego kompleksie świątynnym w Raduni, przybyli również Rodzimowiercy z Polski. Jedynym warunkiem uczestnictwa jest odpowiedni godny naszych Przodków ubiór ! Przy okazji zwracam się do wszystkich sympatyków Wiary Rodzimej w Niemczech o aktywny współudział w organizowaniu tej uroczystosci. Osoby które chciałyby wziąść wtym przedsięwzięciu udział proszone są o kontakt z nami !
Pozdrawiam


https://www.facebook.com/groups/Rodna.Wera/




https://www.facebook.com/events/163546463842958/
.

Za: http://jaksar.wordpress.com/2013/09/15/dziady-zimowe-w-gros-raden/

.
***
.
W tym miejscu oddaję głos wikipedii:

“Groß Raden (pol. hist. Radzim[1] lub Radomin[1]) – gród Słowian zachodnich z IX – X wieku n.e. odkryty w NRD przez profesora Ewalda Schuldta w latach 1973-1980. Leży w Meklemburgii na półwyspie jeziora Binnensee, obok małego miasta Sternberg, a więc na terenach zamieszkiwanych dawniej przez słowiańskie plemię Warnów.

Na kompleks składa się gród o średnicy około 75 metrów i duża osada przygrodowa. Na terenie osady znajdowała się czworokątna świątynia słowiańska (kącina) o wymiarach 7×11 metrów i podwójnych ścianach.
Powstanie osady datuje się na przełom IX i X wieku. Istniała do początku XI wieku, kiedy to została zniszczona w wyniku pożaru, a jej mieszkańcy przenieśli się do nowej osady zbudowanej kilkadziesiąt metrów na północny zachód od Gross Raden.
Przypuszcza się, że może to być nawet sławna Radogoszcz. Obecnie dzięki całkowitej rekonstrukcji pełni rolę archeologicznego skansenu, stanowiąc jedną z ciekawszych atrakcji turystycznych Meklemburgii.”
http://pl.wikipedia.org/wiki/Gro%C3%9F_Raden

Ciekawa jest wikipedyczna zwięzła propagandowa historia plemienia Warnów:

“Warnowie – początkowo nazwa odnosząca się do germańskiego plemienia osiadłego na środkowym Połabiu. O Warnach wspomina Prokopiusz w związku z migracją Herulów nad rzekę Warnow[1]. Germańscy Warnowie zostali rozbici przez Franków w 595 r. n.e. Ich niedobitki pozostały, mieszając się z czasem z plemionami słowiańskimi, stąd późniejsi słowiańscy Warnowie. Plemię to osiadłe nad górną Warnawą zalicza się do zespołu plemion obodrzyckich.”

http://pl.wikipedia.org/wiki/Warnowie

Jest oczywistą niemiecką propagandą, jakoby słowiańskie plemię przyjęło nazwę od plemienia germańskiego. Niemniej jest w tej informacji ziarenko prawdy – niektórzy pogańscy Germanie (młodsi bracia Słowian http://dragontn.blog.pl/2012/12/01/nasi-mlodsi-bracia-germanie/) uciekając przed hordami jahwistów osiedlali się pomiędzy Słowianami i razem solidarnie trwali w pogaństwie.

Współczesna rekonstrukcja słowiańskiego grodu w Groß Raden jest jedną z najlepszych tego typu rekonstrukcji na terenie Niemiec wschodnich. Zwłaszcza w czasach NRD władze nie skąpiły grosza na tego typu rekonstrukcje. Dzisiejsze “zjednoczone” i zbankrutowane Niemcy przy ich niewypłacalnym zadłużeniu już takie hojne nie są. Niemniej bez obawy o popełnieni pomyłki śmiało można stwierdzić, że w “germańskich” Niemczech władze znacznie bardziej dbają o słowiańskie dziedzictwo wschodnich terenów Niemiec niż robią to “nasze”, “polskie” władze.

Zamieszczam kilka linków zawierających zdjęcia z Groß Raden.
http://www.gross-raden.de/rundgang-gross-raden-sehenswuerdigkeiten-mecklenburg-vorpommern.html

http://www.holidaycheck.ch/vollbild-Archaeologisches+Freilichtmuseum+Gross+Raden+altslawischer+Tempelort+Burgwall+mit+Zugangsturm-ch_ub-id_1156220110.html
http://schiffsmond.net/?p=143
http://www.burgenland-mv.de/html/gross_raden.html






























.

Zrekonstruowany słowiański gród Groß Raden ma status muzeum. Poganie, rodzimowiercy pomagają dyrekcji muzeum w pracach porządkowych, rekonstrukcyjnych i w utrzymaniu słowiańskiego ducha tego obiektu. W zamian mają możliwość odprawiania słowiańskich obrzędów na terenie tego zrekonstruowanego grodziska słowiańskiego przypominając o jego z prasłowiańskich korzeniach.

W Polsce tymczasem zagrabiona przez żydokatolików w XIII wieku pogańska Chełmska Góra w Koszalinie, odkatoliczona w XVI wieku ponownie została zagrabiona i skatoliczona przez żydłactwo na początku lat 90-tych XX wieku. Bezwstydne i zachłanne żydłactwo upomniało się o tę pogańską świętość jak o swoją własność i ponowne pokryło ją ichnimi rzymskimi szubienicami, tablicami ku czci żydłactwa i kaplicami. Złodzieje-grabieżcy wszystko, co choć raz sobie przywłaszczyli w przeszłości uważają za od zawsze katolickie i za ich własność od zawsze i na zawsze.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Sanktuarium_Matki_Bo%C5%BCej_Trzykro%C4%87_Przedziwnej_w_Koszalinie
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1019387,title,Zdewastowano-maryjne-sanktuarium-na-Gorze-Chelmskiej-w-Koszalinie,wid,15972622,wiadomosc.html?ticaid=111502
.
***
.
W cywilizacjach pogańskich Dziady czyli święta poświęcone pamięci przodków były istotnym elementem tożsamości i kultury pogańskich ludów. Znane były nie tylko u Słowian, Germanów czy Celtów. Także u Indian, w Afryce, Australii, czy u ludów Polinezji. U Słowian obchodzono Dziady bądź jako oddzielne święto, bądź w połączeniu z innymi świętami w zależności od regionu trzy do sześciu razy w roku. Jak wiele innych pogańskich tradycji i świąt, także i Dziady zostały zawłaszczone przez rzymską szubienicę i uległy skatoliczeniu jako “święto zmarłych”.
Na Białorusi do dzisiaj utrzymuje się lokalnie pogańska tradycja układania na grobach zmarłych darów złożonych z jedzenia.




.
http://kresy24.pl/36571/menu-dla-przodkow/
Podobny zwyczaj choć znacznie rzadszy spotykany jest na Opolszczyźnie.

.
opolczyk
.
precz z jahwizmem

.


Dodam, że we wschodniej Polsce również można spotkać się ze zwyczajem składania darów na grobach zmarłych - rzadko, ale zwyczaj nie wyginął na szczęście.

Odnośnie zrekonstruowanego słowiańskiego  grodu Groß Raden, - Rodzimowiercy mogą tam odprawiać swoje słowiańskie obrzędy na terenie grodziska a w Polsce np. w grodzisku w Lądzie nad Wartą nie można, bo proboszcze nie zgadzają się na propagowanie wartości słowiańskich.
Grodzisko w Lądzie zostało przemienione w antysłowiańską propagandówkę szerzoną przez fanclub cysterki, dyrekcja muzeum - która pełni pieczę nad tym grodem, ma w głębokim poważaniu ducha słowiańskiego - kulturę przedchrześcijańską - naszą kulturę i tradycję słowiańską. W Grodzisku w Lądzie odbywa się pokazówka pt."jak to jahwizm niszczył słowiańskość". W tym roku temat zlotu cysterskiego brzmiał "Wioski i parafie" - a co to ma wspólnego z kulturą słowiańską, nie wiem. Myślę, że ktoś działa celowo, żeby propagować, że Poganie to byli źli i głupi ludzie.
Na szczęście dużo Rodzimowierców myśli podobnie i zaprzestali wyjazdów na festiwal cysterski w Lądzie - ponieważ nie ma on nic wspólnego z kulturą słowiańską -ups, przepraszam, jednak ma coś wspólnego - Festiwal Cysterski w Lądzie to PROFANACJA KULTURY SŁOWIAŃSKIEJ!
Miejmy nadzieję, że wszystko się zmieni...

A zmienia się... http://opolczykpl.wordpress.com/2013/09/15/na-pohybel-rzymskiej-szubienicy/





niedziela, 8 września 2013

Terror psychiczny uprawiany przez ABW

Wydawać by się mogło, że publicystyka to takie fajne, lekkie i przyjemne zajęcie. Otóż okazuje się, że poruszanie trudnych i niewygodnych tematów (niewygodnych dla bezpieki w tym przypadku) jest niebezpieczne. 
Swobodne wyrażanie poglądów w PL wiąże się z konsekwencjami.. Także nie możemy mówić o demokracji, bo to tylko iluzja. 

Wyrażam swój sprzeciw wobec terrorowi psychicznemu uprawianego przez ABW( liczę się z tym, że do nas również mogą zapukać i oskarżyć o jakąś wyimaginowaną sprawę - jak się tak zdarzy to oczywiście poinformuję o zajściu na ów blogu, jeśli nie zabiorą mi laptopa :)

O początkach nękania rodziny mojego Przyjaciela można przeczytać na
 http://piotrbein.wordpress.com/2011/04/22/ss-yny-groza-panstwu-szubertom-grypa666-wypowiada-nastepna-wojne-ss-ynom/

i na
 http://opolczykpl.wordpress.com/?s=sympatyzujesz+z+terroryst%C4%85

i w całości wklejam post ze strony http://opolczykpl.wordpress.com/2013/09/05/terror-psychiczny-uprawiany-przez-abw/

 gdzie jest opisane ostatnie zajście, a raczej najście, bezpieki w pewnym domu w Kluczborku.

 
.
Kolejny raz, trzeci już w tym roku, mieszkanie mojej teściowej w Kluczborku naszła bezpieka.
Kolejne, drugie najście miało miejsce 16 lipca. Było ich wówczas dwóch i chcieli ze mną porozmawiać na temat mojego domniemanego terroryzmu. Dzisiaj (5 września) było ich trzech. Jeden z Kluczborka i dwóch z Warszawy. Teściowa nie chciała z nimi początkowo rozmawiać, ale wtedy jeden z nich zagroził, że w takim wypadku zabiorą ją na komisariat policji.
Tym razem rzekomo chcieli rozmawiać z moją żoną aby rzekomo wyjaśnić wszelkie wątpliwości dot. mojego domniemanego terroryzmu. Pretekst idiotyczny, gdyż wyjaśnić mogliby to wyłączeni ze mną. Dziwne też, że dwóch bezpieczniaków z Warszawy fatygowało się do Kluczborka rzekomo w celu porozmawiania z moją żoną, nie mając pewności czy akurat jest ona w Polsce. Bandyci doskonale wiedzą, że mieszkamy za granicą. Podczas dzisiejszej rozmowy bezpieczniacy straszyli teściową, że koniecznie musi mówić prawdę, bo za kłamanie może mieć nieprzyjemności. Wypytywali też m.in. o moje rodzeństwo.
Bezpieka bezpodstawnie nachodzi, zastrasza, wręcz terroryzuje moją rodzinę.
I taką to mamy wolność i praworządność w III Rzydopospolitej…
.
opolczyk
ps. Dopiero teraz dowiedziałem się kilku nowych szczegółów najścia agentów ABW. Wypytywali oni teściową także o moje dzieci i o różne szczegóły naszego życia rodzinnego. Powiedzieli jej też, że jeśli ona nie powie im “prawdy” to będą zmuszeni wypytywać o mnie innych członków mojej rodziny.
Jest to działanie obliczone na gnębienie i zastraszanie moich najbliższych. Ponadto, gdyby bandyci mieli jakiekolwiek “dowody” na moją rzekomą działalność terrorystyczną”, choćby przez nich samych spreparowane, już bym został aresztowany przez Interpol lub niemiecką policję i dostarczony w ich łapska. Bo najdziwniejsze jest to, że oni nie chcą o ich absurdalnych zarzutach pod moim adresem rozmawiać ze mną, a wyłącznie z moimi bliskimi.
.
W naszym kraju rozwija się system orwellowski, Polacy przestają mieć wpływ na swoje życie, nie mówiąc już o decydowaniu o losach kraju. Nasz kraj jest rozkradany i poniewierany, Lechu z wąsem zaczął rozpierdzielać ten kraj a kolejny Lechu przejął pałeczkę i tak, każdy kto rządzi sprzedaje resztki tego, co zostało. A zostało już niewiele. Jedyne co nam zostało, to wolny umysł i honor.
Tak, czy siak, ZASTRASZYĆ SIĘ NIE DAMY!!! NIE BĘDZIE 

CENZURY PUBLICYSTÓW! NIE BĘDZIE TAK, JAK 

WŁADZA NAKAZUJE, BO MY NIE ISTNIEJEMY DZIĘKI 

WŁADZY, TYLKO WŁADZA ISTNIEJE DZIĘKI NAM!!!!




środa, 31 lipca 2013

Słowiańszczyzna to nasz dom, a chrześcijaństwo to jej przekleństwo. OBUDŹ SIĘ ZIEMIO

Słowiańska wiara

Słowiańska Wiara
to Ziemia, to Matka,
to Prochy Przodków
Słowiańska Wiara
to Woda, to Krew,
to nasze Dziedzictwo.
Słowiańska Wiara
to Ogień, to Siła,
to Duszy Oczyszczenie.
Słowiańska Wiara
to Wiatr, to Pamięć,
to Wieczny Czas.
Słowiańska Wiara
to Cześć Bogom oddana,
to Trzeba, to Sława.
Słowiańska Wiara
to Plon z Płodnej Ziemi,
to Cykl, to Obrzęd.
Słowiańska Wiara
to Ostatnie Tchnienie Przodków,
to Pierwsze Potomstwa Słowa.
Słowiańska wiara
to Dąb i Lipa splecione razem,
to Rodzina, to Związek.




Nasza kultura, nasza tradycja to wszystko to, co wiąże się ze Słowiańszczyzną a nie z obcą religią. 

Nasze korzenie to PRZYRODZONA WIARA PRZYRODY, to cześć oddawana MATCE ZIEMI, która nas żywi i daje nam schronienie.



http://www.rodzimawiara.org.pl/

Wyznanie wiary Lechitów

I.Rodzima wiara Lechitów opiera się na dziedzictwie Lechitów, instynkcie, rozsądku, doświadczeniu, rozumie i nauce. Naszym obowiązkiem jest przyczyniać się jak najwięcej do jej rozkwitu.
II. Lechici czczą Bogów jak wszyscy Aryowie, czcząc Słońce i cały Wszech-Świat, Matkę-Ziemię naszą rodzicielkę i całą Przyrodę.
III.W prawach Przyrody stale odkrywamy boskie siły sprawcze Świata. Wszelkie życie dzieje się wedle tych praw. Podporządkowanie się im jest naszą powinnością. Wyznajemy wiarę w życie zgodne z prawami Przyrody.
IV. Słońcu, najbliższym nam ognisku hierarchicznego, nieskończonego, wiecznego i żywego Wszech-Świata, zawdzięczamy wszystko na naszej Ziemi. Wraz z lądami, wodami, roślinami i zwierzętami jesteśmy Jej cząstką. Tylko człowiek jest tego świadom; przez to ciąży na nim ogromna odpowiedzialność.
V. Obyczaje i obrzędy są częścią każdej wspólnoty wyznaniowej, również naszej. Wyznajemy rodzime dziedzictwo Lechitów. Będziemy to dziedzictwo przodków pomnażać i wzbogacać.
VI. Nasze istnienie zawdzięczamy rodzicom i dalszym przodkom. Oddajemy im cześć, a pamięć o nich przekazujemy przyszłym pokoleniom.
VII. Życie jest walką, jak walka jest życiem. Walka to ruch ku doskonalszemu, parcie naprzód, pokonywanie oporu. W walce wspierają nas instynkty. Takie są prawa przyrody, są one niezmienne i odnoszą się do każdego człowieka i do każdego narodu.
VIII. Ciało i duch tworzą nierozerwalną i wzajemnie warunkującą się jedność i całość. To są dwie strony tego samego bytu. Lechici podkreślając równą wartość obojga dążą do ich równomiernego, stałego i równoczesnego doskonalenia,
IX. Postępowanie każdego człowieka i narodu wyznacza ich charakter. Ten jest zaś wytworem dziedzicznych cech oraz otoczenia, nacisku środowiska i wychowania. Miarą wartości ludzi i narodów jest ich dorobek i tylko wedle nich oceniamy je.
X. Pobłądzić i zawinić może każdy z nas; bywa takie zdarzenie losu. Błąd i winę można tylko własnymi czynami naprawić i zmazać. Takie są odwieczne zasady Lechitów i wszystkich Aryów.
XI. Ból i cierpienie ostrzegają nas przed niebezpieczeństwem oraz budzą obronne siły ciała i ducha. Wywołują one nie tylko wstrząs, ale i wspomagają ozdrowienie. Nie są one dobre ani złe. Tak objawiają się prawa Przyrody. Narodziny i śmierć jednostki są konieczne dla stałego rozwoju gatunku i rodzaju. Nie jest ona karą ani nagrodą. Naród jest zaś potencjalnie nieśmiertelny w swej istocie, ciągle odnawiający się.
XII. Nieśmiertelność osiągamy przez potomstwo i twórcze działanie, które daje największą radość życia. Twórczość w narodzie i dla narodu uznajemy za najbardziej podniosłą.
XIII. Lechickie zasady etyczne opierają się na boskich prawach Przyrody. Najwyższymi wartościami są wiedza i siła, rozum i zdrowie, prawość i tężyzna, odpowiedzialność i żywotność, godność i rzetelność, wytrwałość i odwaga, wierność i mocna wola, duma i sprawiedliwość. Pokonujemy w nas nieuctwo i słabość, głupotę i chorobę, potępiamy chwiejność i tchórzostwo, zdradę i uzależnienie, fałszywość i warcholstwo, zwalczamy bojaźń i niemoc, pokorę i bierność. Dążymy do WIELKOŚCI, MOCY, PIĘKNA, PRAWDY I DOBRA.
XIV. Działanie zgodne z prawami Przyrody i włączanie się w wiecznotrwały rozwój Świata daje życiu każdego z nas podniosłe, uświęcające je znaczenie, wykraczając poza byt jednostki.
XV. Lechicki naród polski i jego sąsiedzi należą wraz z pozostałymi Bałto-Sławskimi narodami do wielkiego rodu aryjskich ludów Europy. Pragniemy odnowić zerwaną przed wiekami jedność między nimi oraz jedność między naszym pochodzeniem a wyznaniem, ażeby na niej oprzeć duchowy i materialny byt narodu. POLSKA-LECHIA-BALT-SŁAWIA-ARYA – to nasze posłannictwo – SŁAWA im!
XVI. Wiecznie rozwija się wszechogarniający człowieka jednorodny Bogo-Świat – Sława mu! Zaszczytnym powołaniem człowieka jest czynny udział w tym rozwoju i stałe zwiększanie wartości życia, by go czynić lepszym i piękniejszym, by mu nadać nadrzędne wymiary zgodne z Tworzycielską Wolą Świata.















Korolkow Drzewo Świata - fot. ze str. bialczynski.wordpress.com


 

środa, 24 lipca 2013

MITOLOGIA SŁOWIAN - KSIĘGA RUTY - CZESŁAW BIAŁCZYŃSKI

Powrót do domu po mojej wyprawie "śladami Przodków" ucieszył mnie podwójnie; zachwyt z obecności  męża i.... "Księgi Ruty", na którą czekałam tak niecierpliwie ;))
W końcu mamy prawdziwą, słowiańską, swoją a nie obcą mitologię. Piękne wydanie naprawdę, polecam każdemu, bo warto.

Wielkie dzięki i uznanie dla autora Księgi Ruty, p. Białczyńskiemu, oraz dla ludzi, którzy przyczynili się do jej powstania.




Ilustracje do książki : Jerzy Przybył





Wydawnictwo SLOVIANSKIE SLOVO

Nabyłam za jednym zamachem również kwartalnik "Słowianić" - inf. na temat prenumeraty na stronie wydawnictwa Slovianskie Slovo-link powyżej.

Kwartalnik pod redakcją: Czesław Białczyński, Piotr Kudrycki, Joanna Maciejowska, Marek Wójtowicz.






A więc nić się przędzie! :)) Sława!

wtorek, 21 maja 2013

Katolicki wandalizm i pogarda wobec Matki Natury < z https://opolczykpl.wordpress.com/ >

Poruszyła mnie katolicka głupota i wandalizm. Po raz kolejny twierdzę, że jahwizm prowadzi do skrajnego debilizmu. Uważam, że katolicyzm jest zaprzeczeniem wszystkiego, co na tej Ziemi się znajduje, jest sprzeczny z prawami Przyrody, jest rakiem ludzkości, chwastem i plewami pośród kwiatów. Psychomanipulacja kleru - watykańskich indorów boga - prowadzi parafian do religijnego wariactwa. Katolicy mają obsesję na punkcie stawiania krzyży - symbolu egzekucji rzymskiej - kapliczek z wątpliwymi dziewicami i innych bałwanów. 
Szubienic katolickich jest już więcej niż psich kup na trawnikach. To jest chore, śmieszne i wkurwiające. Tak, klnę jak szewc i to ostro jak się zdenerwuję.

Pozwolę sobie wkleić tekst ze strony opolczyka w całości o przykładzie WANDALIZMU KATOLIKÓW.
P.S. A propo wandalizmu katolickiego;  Byłam świadkiem jak to przykładne katolickie, bogobojne małżeństwo, po drodze na niedzielną mszawicę czyli sumę, wywalało z bagażnika swojego auta wory śmieci do lasu. Tak zachowuje się "dobry" katolik....


Aktem skrajnego wandalizmu, niszczycielstwa i pogardy wobec Matki Natury i Przyrody było zrąbanie przez “nieznanych sprawców” – fanatyków katolików – 13 jodeł i buków. Wandalom-niszczycielom-przestępcom nie chodziło o drewno – ścięte drzewa pozostawiła ta dzicz na miejscu.
Rzeczywistym powodem tego żydłackiego wandalizmu była chęć “odsłonięcia” ukrytej wśród wyciętych drzew  rzymskiej szubienicy, ustawieniem  której pohańbiono pogański przez tysiąclecia szczyt Łysicy. Łysica była w przeszłości pogańską świętą górą. U jej podnóża znajdowała się pogańska świątynia. Zniszczona przez mściwe fanatyczne żydłactwo, które jego zwyczajem miejsce pogańskiej świątyni  przywłaszczyło sobie, plugawiąc je katolickim klasztorem. Razem z Łyśćcem Łysica była bardzo ważnym miejscem pogańskiego kultu naszych przodków.
Tak wyglądał do niedawna szczyt Łysicy z haniebną rzymską szubienicą, mało widoczną wśród drzew.





 A tak wygląda teraz to samo miejsce.




.
Tylko ślepiec nie dostrzeże faktu, że wandalom-niszczycielom-przestępcom zależało tylko i wyłącznie na tym, aby ich ukochaną rzymską szubienicę widać było z daleka! Policja i prokuratura powinne szukać przestępców wśród lokalnych gorliwych aktywistów żydo-katolicyzmu.
Nie pozwólmy żydłackiej dziczy bezkarnie niszczyć Przyrody.
W tym miejscu oświadczam, że jeśli haniebna rzymska szubienica na szczycie Łysicy zostanie zrąbana lub spalona to będzie to zgodne z moimi marzeniami!
Ponadto, skoro teren ten to ścisły rezerwat przyrody – to w pierwszym rzędzie należy usunąć z niego żydłacką rzymską szubienicę nie mającą nic do szukania na terenie ścisłego rezerwatu przyrody. Tam ma być obecna i panować tylko Matka Natura – a nie żydłackie symbole.
.
opolczyk
.





Kiedy zaczną wycinać jahwistyczne szubienice to otworzę wino i wypiję za to, będę świętować trzy dni. Ustalę nawet w swoim domu "dzień ściętej szubienicy".A te wasze krzyżackie bele i tak kiedyś robaki wpierdzielą.  
Na pohybel katolictwu!