jagaa

jagaa

piątek, 14 grudnia 2012

Hej kolęda, kolęda.....

Jak co roku, u mnie w pogańskim domu nie gości pop (kiedyś tak określano księdza - od popy..). Nie gości, ale by chętnie wlazł i wyciągnął swoje tłuste łapska po kasę. Popisko wie dokładnie, że pod tym adresem nie ma co szukać, ale co tam, zapukać musi a nóż widelec... 

Katolicki ksiądz jest pazerny i bezczelny, doi kasę nawet od tych najuboższych, tłumacząc się tym, że "też musi coś jeść i płacić rachunki"... Ciekawe jakie rachunki? Przecież wszystko ma za "darmola", nawet żebry "po kolędzie" tłuste dupsko eminencyi musi być wożone przez parafian. 

A głupie parafialne nieświadome owieczki wierzą i płacą, płaczą i płacą. Ciekawe jak długo parafianie dadzą się doić? ....

U mnie ksiądz-przywódca jahwistycznego kółka róhańcowo-piankowego nie ma co szukać. A jakby był jakiś namolny to psem potraktuję :)

Na pewnym forum http://forum.nie.com.pl/showthread.php?t=3067 znalazłam ciekawe opowieści o kolędzie :) 
"No i nadeszły święta. Rzesze komorników panaboskich, rozpoczęły coroczne strzyżenie owieczek. Ciekawy jestem jak sobie radzicie z akwizytorami P.B. Może wpuszczacie dla zachowania pozorów "normalności" ? A może były jakieś pamiętne odwiedziny? N.p. wizytator się nawalił i zarył nosem w zaspę.3
Ja miałem taką oto przygodę :
Grudniowy wieczór. Muzyczka gra. Grzaniec paruje w kufelku. Nagle, łomotanie do drzwi. Otwieram i widzę dwóch cherubinków w firankach. Przyjmuje pan kolędę ? - pyta jeden.
Nie. Dziękuję - odpowiadam i próbuję zamknąć drzwi. To się pierdol żydzie - słyszę z półpiętra. Takie oto Słowo Boże przynieśli." 


Kolejny przykład:

" Łażenie po domach i zbieranie haraczu przez czarnych to polski wynalazek i nie słyszałem aby w innych krajach takie szopki się odbywały.
Moje drzwi też omijają jak lokum trędowatego. Po domu chodzili ponoć 6.12. ale do mnie nie zadzwonili. Na czarnej liście jestem." 


 Jahwiści nie przestają zadziwiać ludzi. I działają na nerwy. Ja po domach nikomu nie łażę a popy to jak rzepy, przyczepiają się do wszystkiego. Nie lubię tego sekciarstwa i nie toleruję. 

Nie wierzę w urojonego boga chrześcijan. To twór, który powstał tylko w ich głowach. Drażnią mnie kościoły, krzyże i debilne gęby popów. Mam nadzieję, że ten twór jahwistyczny zniknie razem z topniejącym śniegiem. 

Dla tych "panaboskich komorników" dedykuję poniższy wiersz.
Autor tego utworu początkowo nie chciał się zgodzić na publikowanie tegoż wiersza, twierdząc, że został spłodzony dla śmiechu. Ja twierdzę, że utwór jest odzwierciedleniem "przesłania" tumiwisizmu. 
I za zgodą Masława publikuję ;

Szaleniec

Nie ma gorszego szaleńca
Nad jahwistycznego odmieńca
Co pd słońcem swe ciało poruszył
A pod krzyżem kolana skruszył

W obcej dla nas wierze
Jął cep klepać pacierze
Czarną założył szmatkę
I białą koloratkę

W głowie straszna nędza
Skoro poszedł na księdza!
Porzucił natury nauki
Dla nadjordańskiej sztuki

A sztuka to nie lada!
Szaleństwa w głowę wkłada
O żydzie, apostole
Co siedział przy jednym stole...

Z ludźmi swojego pokroju
Co w głowach mieli uroju
Wierzyli w boskość jego cielska
Gdyż mocne palili zielska

Jakbym wymieniał przykłady
Napisać nie dałbym rady
Tej głupoty przed końcem roku
O Joszule - żydowskim proroku

Więc krótko mówiąc: szaleniec
Żydowski urojeniec
Czyta: Na początku był chaos...
Ścierwo z ambony się nadymało

Zapominając przecie
Co najważniejsze jest w świecie
Lecz zamiast czcić dary natury
Jahwistyczne przetacza bzdury

Tylko czy sam w to wierzy?
Zapytać głośno należy!
Robi to dla pieniędzy
Gdyż sam nie żyje w nędzy

Ludzi strasząc bogiem
Zgodnie z dekalogiem
Choć przysiągł sam ubóstwo 
Widzicie wszyscy? Oszustwo!

Powiecie: "ksiądz nie przysięga..." 
To po co po Twój portfel sięga?
"Bóg zapłać"- niech mu bóg dołoży
A jak wszechmocny, niech stworzy.

                         Masław znad Warty


 Indory boga, sępy watykańskie, zróbcie coś dla ludzkości i teleportujcie się do domu waszego pana. Wasze pseudoteorie i wymysły już nie denerwują tylko śmieszą. 


     Wczoraj na dziwnym marszu pewien osobnik (który na skłócaniu Polaków i sianiu zamętu zna się najlepiej) powiedział :"Wolność jest arcyważna, ale jest także wyrzutem sumienia, kiedy nasz wspólny majątek jest dzielony nierówno" - w tej kwestii się zgodzę; 
nasz polski majątek grabi zachodni zaborca czyli UE i Watykan. I tak mamy kolejny rozbiór Polski.
A pan Donald T. zajmuje się płodzeniem absurdów w ławach sejmowych na wiejskiej, mając w głębokim poważaniu Polskę i Polaków. 

Ale co tam, święta się zbliżają, co "opieka" da to pop zagarnie, zus pod choinkę w prezencie podrzuci podwyżkę, a katolik podziękuje za to wszystko bogu. 


Ahoj z tym ;)

   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz