Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Masław znad Warty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Masław znad Warty. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 lutego 2013

2 luty - Słowiańskie Święto Peruna - Święto Ognia


Od zimowego przesilenia dzień jest coraz dłuższy. Teraz zima spotyka się z wiosną. 
Wychodzimy w tym dniu na miejsce obrzędowe i przyzywamy Bogów, czcimy ich i wspominamy Przodków. 
Święto nazywane również Gromnicą. W ten dzień, wieczorem zapala się świece, z prośbą o odpędzenie z domostw złego, i żeby Perun oszczędził ten dom, bo w nim ognia jest dostatek.





W ten dzień


W ten dzień, jak co roku znów przed Tobą staję
Bez lęku a z dumą wyrytą na twarzy
Tobie pokłony i szacunek należny oddaję
Oraz przyrzeczenie: Stać na Twojej straży

W ten dzień, jak co roku ofiarę Ci składam
Jak moi przodkowie tak samo czynili
Odświętne szaty na siebie zakładam
A symbol Twej władzy wieszam na swej szyi.

W ten dzień, jak co roku świece Tobie palę
By Twa światłość dawała mi ogromu siły
I byś mój dom oszczędził szukając wytrwale
Domów, w których zawisł na ścianie trup zgniły.

W ten dzień, jak co roku pod Twoją obronę
Oddaję swój dobytek, oddaje swe życie
Oddaję Tobie cześć w każdą świata stronę
Prosząc byś opuścił już niebios ukrycie

I pokazał światu znów swoją potęgę
Byś wstrząsając ziemią ruszył z posad głazy
Byś rzucił z Weli swą świetlistą wstęgę
Malując nią wśród chmur przepiękne obrazy.

Do Ciebie, w ten dzień, w Twoje pierwsze święto
Wznoszę swój głos, swe z ziemi wołanie!
Duszę mam spokojną a twarz uśmiechniętą
Dostałem odpowiedź: Wasz czas z martwych wstanie.

                                               Masław znad Warty







piątek, 14 grudnia 2012

Hej kolęda, kolęda.....

Jak co roku, u mnie w pogańskim domu nie gości pop (kiedyś tak określano księdza - od popy..). Nie gości, ale by chętnie wlazł i wyciągnął swoje tłuste łapska po kasę. Popisko wie dokładnie, że pod tym adresem nie ma co szukać, ale co tam, zapukać musi a nóż widelec... 

Katolicki ksiądz jest pazerny i bezczelny, doi kasę nawet od tych najuboższych, tłumacząc się tym, że "też musi coś jeść i płacić rachunki"... Ciekawe jakie rachunki? Przecież wszystko ma za "darmola", nawet żebry "po kolędzie" tłuste dupsko eminencyi musi być wożone przez parafian. 

A głupie parafialne nieświadome owieczki wierzą i płacą, płaczą i płacą. Ciekawe jak długo parafianie dadzą się doić? ....

U mnie ksiądz-przywódca jahwistycznego kółka róhańcowo-piankowego nie ma co szukać. A jakby był jakiś namolny to psem potraktuję :)

Na pewnym forum http://forum.nie.com.pl/showthread.php?t=3067 znalazłam ciekawe opowieści o kolędzie :) 
"No i nadeszły święta. Rzesze komorników panaboskich, rozpoczęły coroczne strzyżenie owieczek. Ciekawy jestem jak sobie radzicie z akwizytorami P.B. Może wpuszczacie dla zachowania pozorów "normalności" ? A może były jakieś pamiętne odwiedziny? N.p. wizytator się nawalił i zarył nosem w zaspę.3
Ja miałem taką oto przygodę :
Grudniowy wieczór. Muzyczka gra. Grzaniec paruje w kufelku. Nagle, łomotanie do drzwi. Otwieram i widzę dwóch cherubinków w firankach. Przyjmuje pan kolędę ? - pyta jeden.
Nie. Dziękuję - odpowiadam i próbuję zamknąć drzwi. To się pierdol żydzie - słyszę z półpiętra. Takie oto Słowo Boże przynieśli." 


Kolejny przykład:

" Łażenie po domach i zbieranie haraczu przez czarnych to polski wynalazek i nie słyszałem aby w innych krajach takie szopki się odbywały.
Moje drzwi też omijają jak lokum trędowatego. Po domu chodzili ponoć 6.12. ale do mnie nie zadzwonili. Na czarnej liście jestem." 


 Jahwiści nie przestają zadziwiać ludzi. I działają na nerwy. Ja po domach nikomu nie łażę a popy to jak rzepy, przyczepiają się do wszystkiego. Nie lubię tego sekciarstwa i nie toleruję. 

Nie wierzę w urojonego boga chrześcijan. To twór, który powstał tylko w ich głowach. Drażnią mnie kościoły, krzyże i debilne gęby popów. Mam nadzieję, że ten twór jahwistyczny zniknie razem z topniejącym śniegiem. 

Dla tych "panaboskich komorników" dedykuję poniższy wiersz.
Autor tego utworu początkowo nie chciał się zgodzić na publikowanie tegoż wiersza, twierdząc, że został spłodzony dla śmiechu. Ja twierdzę, że utwór jest odzwierciedleniem "przesłania" tumiwisizmu. 
I za zgodą Masława publikuję ;

Szaleniec

Nie ma gorszego szaleńca
Nad jahwistycznego odmieńca
Co pd słońcem swe ciało poruszył
A pod krzyżem kolana skruszył

W obcej dla nas wierze
Jął cep klepać pacierze
Czarną założył szmatkę
I białą koloratkę

W głowie straszna nędza
Skoro poszedł na księdza!
Porzucił natury nauki
Dla nadjordańskiej sztuki

A sztuka to nie lada!
Szaleństwa w głowę wkłada
O żydzie, apostole
Co siedział przy jednym stole...

Z ludźmi swojego pokroju
Co w głowach mieli uroju
Wierzyli w boskość jego cielska
Gdyż mocne palili zielska

Jakbym wymieniał przykłady
Napisać nie dałbym rady
Tej głupoty przed końcem roku
O Joszule - żydowskim proroku

Więc krótko mówiąc: szaleniec
Żydowski urojeniec
Czyta: Na początku był chaos...
Ścierwo z ambony się nadymało

Zapominając przecie
Co najważniejsze jest w świecie
Lecz zamiast czcić dary natury
Jahwistyczne przetacza bzdury

Tylko czy sam w to wierzy?
Zapytać głośno należy!
Robi to dla pieniędzy
Gdyż sam nie żyje w nędzy

Ludzi strasząc bogiem
Zgodnie z dekalogiem
Choć przysiągł sam ubóstwo 
Widzicie wszyscy? Oszustwo!

Powiecie: "ksiądz nie przysięga..." 
To po co po Twój portfel sięga?
"Bóg zapłać"- niech mu bóg dołoży
A jak wszechmocny, niech stworzy.

                         Masław znad Warty


 Indory boga, sępy watykańskie, zróbcie coś dla ludzkości i teleportujcie się do domu waszego pana. Wasze pseudoteorie i wymysły już nie denerwują tylko śmieszą. 


     Wczoraj na dziwnym marszu pewien osobnik (który na skłócaniu Polaków i sianiu zamętu zna się najlepiej) powiedział :"Wolność jest arcyważna, ale jest także wyrzutem sumienia, kiedy nasz wspólny majątek jest dzielony nierówno" - w tej kwestii się zgodzę; 
nasz polski majątek grabi zachodni zaborca czyli UE i Watykan. I tak mamy kolejny rozbiór Polski.
A pan Donald T. zajmuje się płodzeniem absurdów w ławach sejmowych na wiejskiej, mając w głębokim poważaniu Polskę i Polaków. 

Ale co tam, święta się zbliżają, co "opieka" da to pop zagarnie, zus pod choinkę w prezencie podrzuci podwyżkę, a katolik podziękuje za to wszystko bogu. 


Ahoj z tym ;)

   

wtorek, 12 czerwca 2012

12 CZERWIEC - Słowiański Dzień Pamięci o ARKONIE

ARKONA

Wieki mijają, lecz w pamięci stale
Wśród naszych ludów żywa jest Arkona
Stojąca dumnie nad morzem, na skale
Rozkładająca na Sławię ramiona...
To ją nasi ojcowie wytrwale
Krwią własną bronili, gdy była palona
Życia nie szczędzili, nie czekali cudu
Lecz w czerwcowy ranek bronić jęli ludu.

Kiedy to z krzyżem jahwistów potęga
Atakowała, kruszyła grodu ramiona
Rozniosło się echem, co do niebios sięga
Ogień! Płonie! Płonie Arkona!
Krzyczano, że pogan bóg wzrokiem dosięga
By z historii zmazać ich podłe imiona...
Lud i gród z swego miejsca zmazał
Swoje podłe lico  światu ukazał.

Gród z jego ludem bezpowrotnie spłonął
Matki z dziećmi spychane ze skał
Kto się nie roztrzaskał, ten w morzu utonął
Do Nawii dusze poniósł wzburzony morski wał.
Wróg popatrzył chytrze, hen ku nieboskłonom
Wyrzekł podle słowa: "bóg tak chciał"...
W promieniach słońca krzepła krwi rzeka czerwona
Krew swą wypłakała potężna Arkona.

Wieki mijają... dziś znów na morskim wale
Wzbiera się piana, w koło słychać szum
Słyszycie? Ja słyszę słowa doskonale!
Słowa z przed wieków i bębny bum..bum.. 
Lękajcie się! Ja nie ulęknę się wcale
Mi nie zagraża duszy przodków tłum
To nie ja wtedy spadłem na nich jak lawina
Bijcie się w piersi... wybiła sądu godzina!

Wracają gniewni, potężni Ranowie
Z mgły zapomnienia przetarli swe oczy
Z nimi wracają pradawni bogowie
Miliony szeregów, krok za krokiem, kroczy
Czas, by tak skończyli już nasi wrogowie
Gdyż wielka historia kołem się zatoczy
I teraz jahwistów naród wybrany
Stanie na urwisku, na skałach Rany

Dni uciekają...Kiedyś jahwiści przyszli do Arkony
Teraz Ranowie z dumą wrócą tam
Wygnają tego, co w umysłach stworzony
Odniosą go na mieczu do spiżowych bram.
I zniszczą Jahwe - symbol urojony
By już przenigdy nie zagrażał nam...!
By nie wróciło Jahwe zdrady godło
Co ze skał Rany ludzi na śmierć wiodło.

Za wasze czyny to przysięgniem wam
Bliska już przyszłość rychło was osądzi
Za wszystkie zbrodnie wasze przeciw nam
Wymierzy sprawiedliwość, która już nie zbłądzi...
Za Ranę, za lud słowiański, za Arkony Chram
Za Bogów! Najbliższy czas przesądzi...
I wróci Słońce z świetlistą osłoną
Rozpromienioną nad wieczną ARKONĄ!

                                          Masław znad Warty