Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rękodzieło- Sławiańskie wyroby- ozdoby- i inne.... Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rękodzieło- Sławiańskie wyroby- ozdoby- i inne.... Pokaż wszystkie posty

piątek, 15 lutego 2013

Kartki ręcznie robione - słoneczne mgnienia wiosny...


I tak oto długimi zimowymi wieczorami powstała kartek kolekcja pt. "słoneczne mgnienia wiosny" :) kolorowo, wschodnio i słowiańsko - tak jak lubię ;)





































 




















































  







 


 






I specjalnie na Jare Święto powstał koszyczek:



wtorek, 13 listopada 2012

Ręczne robótki ciąg dalszy - ozdoby na Szczodre Gody- kwiatki zwijane na patyku i inne wiedzmy





Małymi krokami zbliżają się Szczodre Gody, czas magiczny, który nastraja nas rodzinnie... 
Kiedyś nasze babcie i prababcie przygotowywały na święta różne, kolorowe ozdoby, które przepięknie przystrajały dom. Ozdóbki również trafiały na groby bliskich - tak, tak - kiedyś nie było takiego wyboru sztucznych kwiatów czy wiązanek, (a wiadomo, że grudniowa pogoda bywa często mroźna więc prawdziwe kwiaty nie dają się) a wszyscy chcieli udekorować groby swoich bliskich, więc kobitki ręcznie produkowały ozdoby.
Moja prababcia robiła kwiatki "zwijane na patyku" :) Dziś  ludzie chcący być na czasie i dobrze czujący się w orwelowskiej zagrodzie powiadają na to quilling.

Poniżej moje przybory do zwijańców i wyroby - amatorskie i trochę krzywe, ale cieszą bo własnej roboty;)





bańka-bombka zdobiona papierowymi zwijańcami



kartka świąteczna również cała w zwijańcach :)













kartka świąteczna na Szczodre Gody - drzewko z Gwiazdą Roda
babcina bańka po odnowie





bańka zdobiona serwetką






w międzyczasie powstały znowu róże liściaste - bo jesień taka piękna:)



Jaga - wiedzma na domku z zapałek
Wiedzma mojej roboty a domek w spadku po babci ;)



                                                
                                                      Babajaga - pamiątka z Bieszczad (może bardziej przypomina                                                                    .                                                           Wiedźmę, ale wolę Babajagę ;)

"Babajagi są służkami Rady-Rodzicy i opiekują się dziećmi, chroniąc je przed złymi przypadkami. Udzielając im także nauki, gdy postępują niewłaściwie. (...) Babajagi znane są też jako Bany Jagi, co myli je z Jędzami-Jagami, jak również jako Bubaki, co znów plącze je z Bubaczami-Szyszymorami. Gdzieniegdzie zwie się je po prostu Babami, Baubami, Baubisami, Bobami lub Bobakami. Babajagi, jako żywotnie związane z ludzkim bytem i codziennością rodziny, obrosły wieloma nieporozumieniami tyczącymi zarówno ich wyglądu zewnętrznego, jak i cech charakteru. Przypisuje się im skrajną nieżyczliwość i złośliwość, lub - odwrotnie - opiekuńczość, dobrotliwość, poczciwość. Faktem jest, że Babajagi potrafią się pokazywać w wyjątkowej postaci, którą dostosowują do potrzeb." - fragment z książki "Stworze i zdusze"-Czesław Białczyński. Polecam lekturę.

I na dziś wystarczy. Pozdrawiam wszystkich odwiedzających. Sława!



środa, 7 listopada 2012

Najlepsze na smutki są ręczne robótki :)

Wspaniała jesienna pogoda w październiku natchnęła mnie do działania ;) 
Nie znoszę bezsensownego gapienia się w telewizor - a przecie w sufit też się gapić nie znoszę ;) - to czasami lubię robić takie oto pierdółki ;

Bukiet "różanych liści" - powstał po rodzinnej wyprawie na opieńki :)


Uwielbiam las - jego zapach i nastrój- lasu do domu nie wniosę ;) to chociaż taki mały drobiazg uszczkłam sobie z lasu...


podkładka pod kalendarz - stara i zniszczona podkładka, która wisiała pod równie starym zegarem została odnowiona po mojemu :)


pojemnik po maści na drobiazgi - moja pierwsza rzecz zrobiona metodą "serwetkową" - powiadają na to "decoupage", ale tu nie Francja tylko Polska, więc zamiast dziwacznych nazw zostaje "metoda serwetkowa"


w międzyczasie powstały klonowe róże - różyczki z liści klonu



szkatułka na słowiańskie skarby - ozdobiona "metodą serwetkową"


I potem tak się rozkręciłam, że większość czasu spędzam przy tworzeniu moich pierdółek :)