jagaa

jagaa

poniedziałek, 12 września 2011

Masław

WMiecław (Masław) - możnowładca mazowiecki, cześnik Mieszka II. W okresie połączonego z reakcją pogańską powstania ludowego po śmierci Mieszka II objął władzę na Mazowszu ogłaszając się księciem. Wskutek zamieszek Kazimierz Odnowiciel zmuszony był uchodzić z kraju i szukać schronienia na Węgrzech. Gdy powrócił, Miecław przeciwstawił się zbrojnie nowemu księciu, sprzymierzając się z Pomorzanami i Jaćwingami. Zginął w 1047 w walce ze zjednoczonymi wojskami Kazimierza Odnowiciela i księcia kijowskiego Jarosława Mądrego.





*********************************************


 Nazwa nawiązywała do na poły legendarnej postaci, samozwańczego księcia Miecława, który w czasie chaosu jaki nastał w Państwie Piastów po śmierci Mieszka II i najeździe czeskiego ksiącia Brzetysława, przejął w latach 1037-1047 władzę na Mazowszu. Mazowsze było wówczas krainą dziką, gdzie płynąca z zachodu kultura łacińska i jej ideologiczna podbudowa, chrześcijaństwo, nie zdołały się jeszcze zadomowić, ani tym bardziej wyprzeć dawnych wierzeń i tradycyjnego sposobu życia zamieszkujących te ziemie plemion. Miecław nie wahał się więc sprzymierzać z pogańskimi Prusami i Pomorzanami, by bronić swojego zagrożonego z wielu stron państwa. Ostatecznie, w roku 1047 został jednak pokonany przez powracającego do kraju Kazimierza Odnowiciela, wspieranego przez Niemców i Ruś. Książę Miecław wyrażał pewną symboliczną treść, z której pragnęliśmy uczynić podstawę formowanej przez nas grupy.<dregowia>




************************************************



niedziela, 7 listopada 2010
Krótka historia pewnego plemienia


Jaćwingowie, lud całkowicie wyjątkowy. Zamknięci między młotem a kowadłem, po latach pełnej poświęceń, desperackiej walki w obronie swojej tożsamości, przegrali wojnę z resztą świata i zniknęli z kart historii. Tragiczne dzieje tego plemienia - walczącego z Rusią, Krzyżakami i władcami Mazowsza, a jednocześnie nie potrafiącego trwale zjednoczyć się z pruskimi współplemieńcami przeciwko wspólnemu wrogowi - z jednej strony są przestrogą, a z drugiej w pewien dziwny sposób wabią i fascynują.

Niewiele uprawiali ziemi, zajmując się głównie hodowlą, łowiectwem, bartnictwem i... łupieniem sąsiadów. Zamieszkiwali miejsca trudno dostępne, gęste lasy, bagna, tereny między licznymi jeziorami i rzekami. Ulubili sobie przez to taktykę wojny szarpanej, leśne zasadzki i zwodzenie przeciwnika nie znającego terenu. Przez parę stuleci skutecznie walczyli ze wszystkimi, najeżdżając, a z czasem coraz częściej odpierając najazdy wzrastających w potęgę, schrystianizowanych państw ościennych: Rusi, Mazowsza i Zakonu Krzyżackiego.

Wreszcie, doprowadzeni do ostateczności i odcięci od świata, próbowali ratować się sojuszami z Rusią i Prusami. Nie zdało się to na wiele. Pod koniec XIII wieku, po przegranych powstaniach, resztki Jaćwingów zostały przesiedlone przez Zakon Krzyżacki na Sambię, gdzie uległy asymilacji z miejscową ludnością.

Spośród wszystkich Bałtów Jaćwingowie byli najmniej liczni, a jednocześnie najbardziej bitni. Współcześni im kronikarze chrześcijańscy, drżącym piórem opisywali ich jako bezlitosne, pozbawione człowieczeństwa, dzikie bestie. Późniejsi chwalili ich męstwo. Jan Długosz postawił ich (niczym Herodot starożytnych Germanów) w pozycji wzorcowych mitycznych wojowników, pisząc że dziesięciu z nich nie uciekało przed setką innych, lecz walczyli i wygrywali, gnani szalonym pragnieniem sławy i pamięci u potomnych.

„Nie tknięci chrześcijaństwem” – Jak pisze Bruckner – wierzyli, że duchy ich, po chwalebnej śmierci powracają do świata, w nowych, szlachetniejszych postaciach, by żyć jeszcze lepiej, jeszcze bardziej godnie. Dlatego nie podawali pola. Woleli też, raczej poświęcać swoich jeńców, niż iść na układy z wrogiem. Legenda mówi, że do ostatniej bitwy, kierowani przepowiednią wyruszyli bez broni, aby zabrać ją sobie od zdumionego przeciwnika.<dregowia>


**************************************************




od neandalczykow po mazurów..



Kilkadziesiąt tysięcy lat temu do Europy przybył z Afryki via Bliski Wschód człowiek neandertalski, nazwany tak od doliny pastora Neumanna (który podpisywał się z grecka Neander), gdzie zidentyfikowano go po raz pierwszy. Był to znany łowca mamutów, które najprawdopodobniej doszczętnie wytępił przy pomocy narzędzi, wytwarzanych z łupliwego krzemienia. Kilkanaście tysięcy lat temu przybył z Afryki jego śladem człowiek kromanioński (od Cromagnon we Francji, gdzie w jaskiniach znaleziono najstarszą galerię malarstwa naskalnego, jemu przypisywaną). Kromaniończycy wytępili prawdopodobnie doszczętnie Neandertalczyków. Ten grzech pierworodny niewątpliwie odbije się na dalszej historii Europy.
O najstarszych europejskich Kromaniończykach wiemy niewiele. Wiadomo, że przerzucili się z kamienia łupanego (krzemień) na kamień gładzony, którego obróbka wymagała mniejszej zręczności, a więcej pracy. Poza myślistwem i zbieractwem trudzili się też hodowlą udomowionych zwierząt i uprawą roli metodą mało ekologiczną (wypalanie pierwotnych puszcz). Niektórzy podejrzewają, że ich potomkami mogli być żyjący do dzisiaj Baskowie lub zromanizowani ongiś Etruskowie. W źródłach greckich występują jako Pelazgowie, w innych być może jako Wenedzi.
Ponad 3 tysiące lat temu  do produkcji broni i ozdób zaczęto wykorzystywać miedź, a później jego stopy (m.in. brąz). W tym samym mniej wiecej czasie ze stepów Kipczaku zaczęły napływać ludy indoeuropejskie, których druga fala przyniosła ze sobą broń wytwarzaną ze znacznie bardziej dostępnego i łatwego w produkcji (chociaż wcale wówczas nie lepszego pod względem parametrów użytkowych) metalu - żelaza. Zapewniło to im zdecydowaną przewagę, gdyż byli w stanie uruchomić masową produkcję broni i wykorzystać w walce praktycznie ogół ludności męskiej.  M.in. w naszych okolicach żyli w czasach rzymskich irańscy Sarmaci, docierały w swych wędrówkach plemiona Scytów. Również Bałtowie zajmowali większe niż obecnie tereny. Trwalsze ślady pozostawili Ilirowie (ci od Biskupina), Celtowie i germańscy Goci, którzy w początku naszej ery przenieśli się ze Skandynawii na Pomorze, a po pewnym czasie zaczęli wędrować nad Morze Czarne. W swojej wędrówce nie mogli oczywiście ominąć terenów Mazowsza.  Dzisiejsze Czechy zasiedlili germańscy Markomani, a Słowację Karpowie (po których pozostała nazwa łańcucha górskiego).
W IV wieku napłynęli z Azji do Europy Środkowej Hunowie, którzy zamieszkali na jakiś czas pusztę nad Dunajem i Cisą (Hungaria). Pokonali liczne grupy Germanów, żyjących na terenach Europy Środkowej i posiali w nich taki strach, że ci w panice zaczęli uciekać na zachód i na południe, osiedlając się na terenach Cesarstwa Rzymskiego . W sojuszu, a może tylko symbiozie, z Hunami na obszary dzisiejszej Polski napływali Słowianie . Prawdopodobniej spotkali tu jeszcze niedobitki preindoeuropejskich Wenedów, oraz Bałtów, Celtów i plemion
germańskich. Część plemion słowiańskich w następnych wiekach przeniosło się jeszcze dalej na zachód lub południe, niektórzy dotarli nawet na Peloponez (Jeziercy).
Nas bardziej interesowałyby jednak te grupy, które już tutaj pozostały. Nad środkową Wisłą zamieszkują od tego czasu Mazurzy (po polańsku Mazowszanie).
Żyli sobie spokojnie w rzadko rozrzucanych osadach, uprawiając ziemię, hodując zwierzęta, ale też łowiąc ryby i polując w puszczy, która pokrywała większość terenu. Spokój Mazurów zakończył się, gdy wśród nieodległych sąsiadów, którzy nie gardzili rozbojem pojawili się zdolni wodzowie z rodu Piastów, którzy wzbogacili się na łupieniu innych Słowian, zlikwidowali egalitarystycznie tradycje demokracji wojennej i narzucili swoją władzę, jako dynastia panujących. Ponieważ ich władza opierała się na drużynie, której musieli wciąż dostarczać łupów, aby zapewnić sobie jej wierność, po podporządkowaniu swego plemienia (Polan) zaczęli oglądać się za ziemią innych. Uważa się, że Siemomysł Lestkowic podbił spokojnych Mazurów . Dla utrzymania podbitych w posłuszeństwie i ściągania z nich danin Piastowie budowali na zdobytych terenach grody, obsadzone przez swych drużynników. Najprawdopodobniej stopniowo również synowie możniejszych Mazurów bywali przyjmowani do drużyny i na dwór książęcy.
Chociaż stroje ludowe ukształtowały się
dopiero w XIX w.. to pewne ich elementy
(np. kolorystyka) mają odległe korzenie
Mieszko Siemomysłowic odebrał teoretycznie znacznie silniejszym Czechom Śląsk i ziemię Wiślan, a więc połowę (chociaż słabiej wówczas rozwiniętą gospodarczo) ich terytorium. Kraj Polan to po czesku Polsko, stąd najprawdopodobniej wywodzi się ostateczna nazwa stworzonego przez Piastów państwa.
Mazurzy poza płaceniem danin i utrzymywaniem załogi okupantów żyli sobie dalej w tradycyjny sposób. Gdy w 1000 roku powstało w państwie Polan kilka biskupstw, żadnego z nich nie ulokowano na Mazowszu. Tereny najprawdopodobniej były uważane za zbyt biedne, aby wywoływać większe zakusy możnowładców świeckich i duchownych.
Po śmierci króla (od 1032 r. już tylko księcia) Mieszka Bolesławowica w 1034 roku w Polsce doszło do kryzysu władzy państwowej, a następnie w Wielkiej Polsce (czy tylko?) wybuchło powstanie antyfeudalne i antychrześcijańskie . Na Mazowszu panował jednak ład i spokój. Miecław (Masław) - Mazur, który zdobywał doświadczenie polityczne na dworze piastowskim, wykorzystał sprzyjające okoliczności i zorganizował pierwsze poświadczone historyczne państwo mazowieckie.

-- Granice państw około 1040 r. Gdy z kolei, wspierany przez cesarza, Kazimierz Mieszkowic rozpoczął odbudowę państwa, objęło ono tylko ziemię Polan (Wielka Polska) oraz Wiślan i Lędziców (Mała Polska). Po najeździe Brzetysława w roku 1039, zakończonym zniszczeniem i złupieniem Gniezna i Poznania, Śląsk (a zapewne przejściowo i Kraków) był w rękach czeskich, a Pomorzanie wywalczyli sobie zbrojnie niezależność najprawdopodobniej jeszcze za panowania Mieszka II. Władca polański (polski) nie był w stanie narzucić swojej władzy Mazowszu, tym bardziej, że Miecław zawarł sojusz z Pomorzanami. Dopiero koalicja polsko - ruska (wzmocniona związkami dynastycznymi) pokonała wojska mazowieckie, książę Miecław poległ w bitwie i w 1047 roku Mazowsze ponownie znalazło się w państwie Piastów.
Część historyków uważa, że już za panowania króla Bolesława Kazimirowica, zwanego Śmiałym  (1058-78), jego brat Władysław Herman sprawował władzę na Mazowszu
(jako panujący książę, czy jako namiestnik brata?). Po wygnaniu króla przez zbuntowanych możnych sam został księciem Polski, ale faktyczne rządy nad państwem (być może poza Mazowszem) powierzył domniemanemu przywódcy wcześniejszego buntu, a obecnie "śogunowi" o dyktatorskim usposobieniu - Sieciechowi. W 1097 r., w wyniku buntu synów, wspartych przez możnowładców, Władysław Herman musiał dokonać faktycznej abdykacji, a Sieciech został odsunięty od władzy.
Książę zachował jednak władzę na Mazowszu. Po jego śmierci w 1102 r. władzę na Mazowszu objął jego starszy syn Zbigniew, zwierzchni książę Polski, krótkotrwale panujący na Śląsku w 1093 r., a od 1097 r. władający już Wielkopolską. Książę Zbigniew był władcą pokojowym, starał się dobrze układać stosunki z sąsiadami, również z pogańskimi Pomorzanami. Jednakże po kilku latach jego ambitny i wojowniczy młodszy brat Bolesław , wspierany znów przez Ruś, najpierw pozbawił go władzy w Wielkopolsce i tytułu zwierzchniego władcy Polski (1106 r), a w roku 1107 również panowania na Mazowszu. Interwencyjna wyprawa cesarza Henryka V w obronie jego praw w 1109 r. zakończyła się klęską na Psim Polu. Książę Zbigniew, zaproszony w r. 1112 przez brata do objęcia współrządów, wrócił do kraju, gdzie został oślepiony, po czym zmarł w 1014 r.
Tym razem Mazowsze zatraciło odrębność tylko do śmierci Bolesława Krzywoustego. Zgodnie z jego statutem władcą Mazowsza w r. 1138 został Bolesław Kędzierzawy , od 1146 równocześnie książę-senior Polski  Po jego śmierci w 1073 r. nominalnym władcą Mazowsza został jego syn Leszek, a faktyczne rządy w imieniu nieletniego władcy sprawował jego stryj - Kazimierz Bolesławowic, nie wiedzieć czemu Sprawiedliwym przez kronikarzy okrzyknięty. W 1186, po śmierci Leszka Bolesławowica, Kazimierz formalnie przejął Mazowsze, a po jego śmierci (1202 r.) Mazowsze przypadło, wraz z Kujawami, Ziemią Sieradzką i Łęczycką, jego synowi Konradowi (Mazowieckim nazwanemu). Wojowniczy Konrad znany jest z niezbyt udanej próby stworzenia polskiego zakonu rycerskiego (Bracia Dobrzyńscy), a następnie z nie najszczęśliwszej decyzji o przyjęciu wyrzucanego z Węgier Zakonu Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie.
Konrad oddał w 1233 r. rządy nad Mazowszem swemu synowi Bolesławowi, który po jego śmierci w 1247 r. został formalnym władcą tej ziemi. Zmarł jednak bezpotomnie w następnym roku i władzę objął jego brat, wcześniej już książę czerski, Siemowit Konradowic. Zapoczątkował on linię Piastów mazowieckich , panujących nad tym księstwem w latach 1248-1526.
"Inedita omnia" p. 8  Bogusław Król



******************************************************

1 komentarz:

  1. Jeśli chodzi o Masława, to nic nie wiecie. Masław był z rodu zwanego Groci (wołali Wrony), czyli spadkobiercą władców Mazowsza pobitych przez Mieszka I (zdrajcę). Nie napiszę nic więcej, O grodziskach na Mazowszu mógłbym napisać księgę, ale jeszcze nie czas. Wszystko co wiem o początkach Mazowsza i historii rodu Groci przekażę osobie godnej z mojej rodziny, tak jak to się dokonuje od 1000 lat.Od lat ukrywamy spadkobierców władców Mazowsza, bo w Polsce nie są bezpieczni.

    OdpowiedzUsuń