Do kalendarzowej wiosny jeszcze parę dni, może święta przywitamy w promieniach słońca a może Marzanna nie odpuści tak łatwo..:) zobaczymy.
Niesamowity dzień, Zaćmienie i Równonoc, prastare pogańskie święto w tym samym czasie, to nie może być przypadek. Wszechświat pędzi swoim rytmem, bez bzdurnych ideologii, zbędnych barier, to jest dopiero wspaniała sprawa. Wszystko jest we wszystkim i nic bez wszystkiego.
Obserwacja Przyrody i tego, co poza nią to nałóg, taki fascynujący narkotyk bez którego nie można oddychać.
O słowiańskich Jarych Godach pisałam już wcześniej
21 - 26 marzec to czas, kiedy Słowianie i inni Poganie świętują :)Są to święta wesołe i obfite, jak na słowiańką tradycję przystało.
Równonoc wiosenna jest to dzień w którym radośnie świętuje się zrównianie dnia i nocy. Zwycieża wtedy harmonia natury, jednocześnie przybywa coraz wiecej dnia i swiatła, dlatego w obchodach tego święta zwykle wyraża się radość z powodu odejścia zimy i odnawiania się uradzaju w przyrodzie wychodzącej z zimowego uśpienia.
niech nam bogi darzą cały rok!
W
święta najważniejsza jest Rodzina. To jest danie główne. Nie ważne czy
zrobimy żur czy inne przysmaki. Ważne, by rodzina była razem, nie tylko
fizycznie, ale też duchowo.
W moim
rodzinnym domu ważna dla mnie była ta krzątanina w kuchni, te przecudne
zapachy unoszące się w całym domu. Wypieki domowe. To jest prawdziwy
akcent świąt. Nie mają dla mnie żadnej wartości wypieki czy gotowe dania
kupione w sklepie. Staram się robić tak, jak kiedyś było w domach moich
Przodków.
Z
okazji Jarego Święta życzę wszystkim i sobie również, by nam się darzyło
i byśmy cieszyli się życiem w każdej chwili naszego bytu.