Ja opiszę swoim tokiem myslenia Bogów Słowiańskich, ktorych czcili i darzyli ogromnym szacunkiem nasi przodkowie.
Światowid (Świętowit, Światowit, Światuwiłt, Światłowiłt)
Jedni stawiali Światowida na samej górze pocztu bogów a jedni na równi z innymi bogami, tak samo jest i dzisiaj, wśród Rodzimowierców Słowiańskich.
Pogański Bóg-Światowid przedstawiany jest z czterema twarzami, uzbrojony w miecz i trzymający róg-kielich.
Światowid na Luboniu
Światowid- Żary
Posąg Światowida w Krakowie
Inne wiadomości na ten temat zaczerpnęłam ze strony http://tryglaw.com/ ;
"(...)Perun posiada wiele miejscowych wcieleń takich jak: Świętowit, Rujewit, Jarowit, itp.
Wcielenia Peruna
Świętowit
Swantewit, w źródłach zachodnioeuropejskich boga tego zwano Zvanthevith lub Sventevith. Imię to odczytujemy jako Svętovit. Rdzeń svęt- oznacza tego, który rozporządza dobroczynną mocą magiczną, zaś przyrostek -vit znaczy prawdopodobnie "pan".
Kult Świętowita sprawowany był w Arkonie na wyspie Rugii. Gród ten wzniesiono w IX wieku na północno-wschodnim cyplu Półwyspu Witowskiego, na skraju stromo opadającego do morza brzegu.
Świątynia boga znajdowała się na środku placu Arkony i zajmowała powierzchnie kwadratu o boku 30 metrów. Otaczał ją podwójny rząd ścian. Zewnętrzne boki budowli zdobiły misternie wykonane rzeźby i malowidła. Całość przykrywał dach koloru czerwonego.
W środku umieszczono święty posąg, który przedstawiał postać samego Świętowita. Posąg ten znacznie przewyższał rozmiarami człowieka i posiadał cztery twarze zwrócone w różnych kierunkach. W prawym ręku umieszczono wspaniały róg, na wykonanie którego poświęcono mnóstwo drogocennego materiału. Lewa ręka opierała się swobodnie o bok. Postać odziano w suknie sięgającą goleni, a wykonaną z innego drewna niż sam posąg. Podstawę wkopano w ziemie, więc osoba, która spoglądała na oblicze boga miała wrażenie, że stoi on wprost na ziemi, co dodawało mu cech istot żywych i wzmagało poczucie jego świętości. Obok Świętowita złożono wędzidło, siodło i niezwykłej wielkości miecz zdobiony srebrem. Oprócz tego bogu temu przydzielono dla obrony trzystu zbrojnych jeźdźców oraz własnego wierzchowca.
Kapłan świątyni Świętowita odróżniał się od swoich ziomków strojem, długimi wąsami i włosami. Do jego obowiązków należało utrzymywanie świątyni w czystości, przewodniczenie podczas okresowych obrządków i opiekowanie się siwkiem boga. Za to tylko on miał prawo wchodzenia do domu boga i jeżdżenia na poświęconym mu koniu.
Uroczystości obchodzono po zakończeniu zbiorów. Przeddzień uroczystości kapłan sprzątał świątynie. Czynność tą wykonywał przy wstrzymanym oddechu, by nie skalać posągu, co zmuszało go do częstego wybiegania na zewnątrz w celu zaczerpnięcia powietrza. Następnego dnia wszyscy wierni gromadzili się na placu przed świątynią. Wszyscy przynosili ze sobą ofiary. Ofiarami były najczęściej różne potrawy, części zbroi zdobytych na wrogach oraz wartościowe przedmioty. Gdy wszyscy się zebrali, kapłan wkraczał do świątyni i wynosił z niej róg, w którym znajdował się miód pitny bądź piwo. Płyn ten nalano do niego po zeszłych żniwach. Teraz kapłan zaczynał wróżyć. Jeżeli znacznie ubyło trunku z rogu, przepowiadał przyszły nieurodzaj i nakazywał gromadzenie zapasów. Jeśli zaś róg był pełny, głosił obfitość i dostatek. Następnie wracał przed oblicze boga i wylewał wróżebny płyn pod nogi posągu i napełniał świeżym. Przez dłuższą chwilę modlił się o pomnożenie majątków swych ziomków oraz przyszłe zwycięstwa
w bitwach, wypijał zawartość rogu i ponownie napełniwszy, wkładał z powrotem do prawicy posągu. Po zakończeniu obrzędu rozpoczynano zabawę, podczas której tańczono, śpiewano i spożywano ofiarne potrawy do syta.
Święty wierzchowiec spełniał dwie funkcje. Według wierzeń Rugian, dosiadał go nocami sam Świętowit i wyruszał przeciw swym niewiernym wrogom. Drugą jego funkcją była wróżba. Przed każdą wyprawą wojenną kapłan wyprowadzał siwka ze stajni i prowadził przez trzy rzędy wbitych w ziemię włóczni. Rzędy znajdowały się w równej odległości od siebie, a w każdym znajdowały się dwie włócznie skrzyżowane ze sobą. Jeżeli "boski" koń przekroczył wszystkie przeszkody prawą nogą, przepowiadano pomyślność wyprawy. Ale jeśli choć raz pokonał przeszkodę lewą nogą, zaniechiwano wyprawy, gdyż z góry skazana była na niepowodzenie.
Arkona została zdobyta w roku 1168 przez duńskiego króla Waldemara, który z pomocą książąt Pomorza Zachodniego wyruszył na wyspę Rugii z misją szerzenia chrześcijaństwa, a przy okazji powiększenia swego majątku o skarby gromadzone przez wiernych Świętowita w jego świątyni. Posąg obalono, spętano sznurem i zawleczono w ogień.(...)
Świętowid był też (i jest-w niektórych społecznościach) utożsamiany jako Bóg-Bogów, Pan Słońca i Ognia. Odnoszę wrażenie, że Świętowid jest przez niektórych utożsamiany z Architektem, który pilnuje Porządku Świata, odpowiada za Równowagę Przyrody, kieruje Kręgiem Życia.
Ja jednak w żadnych "jedynych architektów" nie wierzę. Uważam, że wszystko w Przyrodzie ma swoje miejsce, swoje znaczenie i swoje zadanie. Wszystko jest we wszystkim, nic bez niczego nie istnieje. Do takiego dzieła jakim jest świat we wszechświecie potrzeba wielu "architektów" ;)



