Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Słowianie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Słowianie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 31 października 2021

Baby i Dziady - slowianskie swieto zmarlych

 

W naszej slowianskiej kulturze Baby i Dziady obchodzi sie cztery razy do roku.

Otoz pierwotne terminy i terminy obecne Dziadów powinny być pomiędzy: 

20 a 26 marca, 

20 a 26 czerwca, 

20 a 26 września oraz 

20 a 26 grudnia.


 Jest to czas, kiedy głównie wspominamy naszych zmarłych przodków, oddajemy im cześć oraz wdzięczność.

Pisalam juz kilka artykulow na temat swieta Dziadow, wiec wrzucam link do najlepszego artykulu, ktory idealnie odzwierciedla sens tego slowianskiego swieta. 



                                                              fot.za: morizon







Posilkuje sie rowniez swietnym opisem ze stroy zaprzyjaznionego opolczyk-blog polski

"Święto Dziadów było jednym z fundamentów słowiańskiej tożsamości i kultury. Cześć Przodkom oddana i pamięć o nich była gwarantem trwania przy własnej kulturze i przy własnej słowiańskiej tożsamości.(...)


                                                       


                                                                  fot.za: morizon

" (...)Oddawanie czci zmarłym ma tradycję tak starą jak świat. Tę cześć oddawano zawsze własnym przodkom w miejscach, gdzie grzebano zwyczajowo zwłoki lub prochy – na smętarzach lub żalnikach, albo we własnym gospodarstwie. Czczono też pamięć władców i bohaterów w specjalny sposób – sypiąc im okazałe kurhany i kopce. W miejscach pochówku władców, tam gdzie usypano ich kopce i kurhany odbywały się obrzędy zbiorowe – publiczne, Święta Dziadów. Ponieważ obrzędy te były stare jak świat (jak człowiek człowiekiem), więc miały charakter pogański. Stąd od samego początku chrystianizacji KK stosował wszelkie środki, by o tym święcie zapomniano, a jeśli to niemożliwe, żeby zapomniano o zwyczajach mu towarzyszących.(...)


Slawa Bogom! Pamiec Przodkom!


środa, 18 sierpnia 2021

15/20 sierpień - Święto MATKI ZIEMI - 16 sierpień - Spas Chlebowy

 Słowiańskie tradycje/święta są bardzo ciekawe i bazujące na prawach Przyrody.

15/20 go sierpnia obchodzimy Święto Matki Ziemi.

 Jest to czas, kiedy piękne złote kłosy zbóż już dojrzały i rozpoczęły się żniwa. Przyroda jest teraz piękna i dojrzałą.

   W czasie obrzędu ku czci Matki Ziemi- Mokoszy, zebrane dzień wcześniej polne zioła, kładzie się wśród pól uprawnych, ogrodów, sadów. Wcześniej, podczas obrzędu ów ziołą uplecione w wianki-wieńce-wianeczki, święci się ogniem i wodą. A z ostatnich zżętych kłosów zbóż splatamy w snopek i pozostawiamy do następnych zbiorów. Posłuży nam również w obrzedzie Szczodrych Godów.
    Zboża są ważne w naszej obrzędowości, ponieważ są symbolem życia- bogactwem określającym wartość zbiorów i bogactwo na cały rok. W wieńcu powinny znaleźć się; pszenica, żyto i owies a także pęki lebiodki, maku, rozmarynu, mirtu, wrotyczu, dziewanny, borówki, ruty, bylicy i koniczyny.
   Obrzęd tradycyjnie zakończony biesiadą i zabawą.
Pisałam już o tym Tutaj

          Mokosz- Stanisław Jakubowski

"To, co na ludziach robi wrażenie bałaganu, ma zawsze swój wyższy trudno dostrzegalny porządek, bowiem jest tak, że nad małżeństwami, także pośród bogów, czuwa Łado i Mokosz, a praw boskich strzeże zawsze Perun, nad wszystkim zaś stoi Swąt i nic nie dzieje się poza Prawem Wszego Świata. Oto mimo licznych odstępstw i zdrad, a nawet posiadania pozamałżeńskiego potomstwa, nigdy się nie zdarzyło, żeby zmieniła się jakaś para między bogami. Małżeństwa boskie są stałe, są wieczne i nienaruszalne – takie jest najwyższe prawidło.(...) 
Z mitologii Słowian Czesława Białczyńskiego "Księga Tura" 

Mokosz- Wiktor Słońcesław Kriżaniwskij

      Autorka: Svetlaya7777, na zlecenie                cheshirbead.com ©.

"Mokosz – bogini płodności i urodzaju, opiekunka kobiet i dzieci, traktowana często jako słowiańska Matka Ziemia, której cześć należało szczególnie oddawać w porze żniw i zbiorów. Kim była słowiańska Mokosz i w jaki sposób pamięć o niej zachowała się do naszych czasów?(...) "
Cały tekst tutaj


Bogowie Moce: bóg Makosz i jego żona Mokosza (bogini przędąca los, bogini przeznaczenia, splata przędzę życia z nici pająków, a z przędzy życia splata Baję – Materię Świata, atrybut: kwiat maku)

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * 

Kolejnego dnia, 16 go sierpnia jest Spas Chlebowy - święcenie i spożywanie chleba z nowego ziarna, okazywanie wdzięczności BOGOM za URODZAJ.

Przy okazji spasu chlebowego, trafiłam na świetny blog z przepisami na wyśmienite chlebki.
 Polecam blog Akacjowy Blog
Świetny przepis na bułkę ze szpinakiem, wygląda jak paprotka. 

                 Fot. Akacjowy Blog

niedziela, 25 lipca 2021

Słowiańskie Święto Peruna

 Perun - slowianski bóg wojny, siły, męstwa, władca gromu, grzmotu i błyskawicy. Mężczyzna w sile wieku ze złotymi lub srebrnymi włosami, jeżdżący na białym rumaku albo w rydwanie; bóg-wojownik uzbrojony w miecz, maczugę albo bitewny topór. Miejsca gdzie uderzył piorun uważane były za święte i posiadające ogromną moc. Symbolem Peruna był dąb. Czczony więc go w zagajnikach dębowych tzw. "peryniach", gdzie palił się święty ogień pilnowany przez kapłanów.

"Perun" ilustr. Mariola Birus 



Szukając informacji dotyczących świąt Peruna trafiłam na bardzo ciekawą stronę, z której poniższy tekst zacytowałam. 

Mile zaskoczył mnie również ich sklep oferujący koszulki czy bluzy z symboliką slowianską. Nadruki z motywami słowiańskich postaci fantastyczne. Przykładówe zdjęcia produktów pod artykułem. 

Polecam https://slava.pl/

// Perun - bóg grzmotów i piorunów

Perun, słowiański bóg piorunów i grzmotów, podobnie jak grecki Zeus czy nordycki Thor, był jednym z najważniejszych w całym panteonie bóstw. Jego imię związane jest z uderzeniem, czasem jest tłumaczone jako "ten, który uderza". Mitologia słowiańska ukazuje go jako przeciwstawienie Welesa, pana podziemi i zaświatów. Jego walka z Wijem jest metaforą walki dobra ze złem. 


Jak wygląda Perun? Jego moc objawia się w dębie, a także zwierzętach takich jak wół, baran, byk czy gołąb. Jego atrybutem jest topór, który posiada właściwości magiczne chroniące przed siłami nieczystymi i chorobą. Choć kult Peruna poświadczony w źródłach został jedynie na Rusi, najprawdopodobniej występował na terenie całej Słowiańszczyzny - imiona bogów często były tabu i nie można było ich używać.


Kult Peruna przybierał różne nazwy oraz formy, w zależności od lokalizacji, co potwierdza staroruskie stwierdzenie Perun jest mnóg, a także nazwy miejscowości, jak np. Prohn czy Perunovac.


Święto Peruna - dawne obrzędy

Przypadające na 20. lipca Święto Peruna to typowo męskie święto, podczas którego proszono słowiańskiego władcę piorunów i boga deszczu o przychylność, która zapewniłaby udane plony. To, jak wyglądało niegdyś pozostaje w sferze domniemań - brak jest źródeł, które by je opisywały. Pewne jest jednak, że kult Peruna istniał i był czczony na terenie Rusi aż do czasu chrystianizacji - posąg postawiony w 980, przedstawiający Peruna jako rosłego mężczyznę z siwymi lokami i złotym wąsem, w 988 roku został zniszczony po chrzcie Włodzimierza Wielkiego.


Znakiem Gromowładcy był sześciobok foremny, którego wierzchołki łączyły się ze środkiem - rzeźbienie lub rysowanie tego znaku zapewnić miało bezpieczeństwo i ochronić przed uderzeniem pioruna - w niektórych regionach zwyczaj ten przetrwał aż po dziś dzień.



Święto Peruna dziś

Rodzimowiercy Słowiańscy czczą Peruna po dziś dzień. Obchody związane są z zawodami sportowymi na cześć Peruna, podczas których mężczyźni zmagają się ze sobą w różnych dyscyplinach. Zgromadzenia odbywają się pod dębami, towarzyszy im biesiadowanie, a także postrzyżyny - święto podczas którego młodzi chłopcy przechodzą spod opieki matki do opieki ojca i stają się mężczyznami. 

Perun to najważniejsze bóstwo słowiańskie. Ten słowiański bóg deszczu i władca piorunów obecny jest także na naszych koszulkach. Oferowane przez markę Slava słowiańskie koszulki męskie z nadrukiem z symbolem Gromowładcy przygotowaliśmy z myślą o wszystkich tych, których interesuje mitologia słowiańska. Sprawdź!

Zachęcamy do odwiedzenia naszego sklepu oferującego koszulki słowiańskie!

// za:slava.pl






Edit: 26.07.2021
Kilka uwag dotyczących mojego artykułu na temat święta Peruna pod linkiem Tutaj polecam. 


poniedziałek, 16 września 2013

Dziady zimowe w Groß Raden

Dużymi krokami zbliżają się święta, niedługo Święto Plonów, potem Dziady.
W tym roku zimowe Dziady organizowane są m.in. w Groß Raden.
  

 Za :





by

 
8-9 Listopada Ródna Wera (Slowianie Polabscy) planuje zorganizowanie Dziadów na które serdecznie zapraszamy wszystkich Rodzimowierców. Cieszylibyśmy się gdyby na naszą skromną uroczystość w jedynym ocalałym do dnia dzisiejszego kompleksie świątynnym w Raduni, przybyli również Rodzimowiercy z Polski. Jedynym warunkiem uczestnictwa jest odpowiedni godny naszych Przodków ubiór ! Przy okazji zwracam się do wszystkich sympatyków Wiary Rodzimej w Niemczech o aktywny współudział w organizowaniu tej uroczystosci. Osoby które chciałyby wziąść wtym przedsięwzięciu udział proszone są o kontakt z nami !
Pozdrawiam


https://www.facebook.com/groups/Rodna.Wera/




https://www.facebook.com/events/163546463842958/
.

Za: http://jaksar.wordpress.com/2013/09/15/dziady-zimowe-w-gros-raden/

.
***
.
W tym miejscu oddaję głos wikipedii:

“Groß Raden (pol. hist. Radzim[1] lub Radomin[1]) – gród Słowian zachodnich z IX – X wieku n.e. odkryty w NRD przez profesora Ewalda Schuldta w latach 1973-1980. Leży w Meklemburgii na półwyspie jeziora Binnensee, obok małego miasta Sternberg, a więc na terenach zamieszkiwanych dawniej przez słowiańskie plemię Warnów.

Na kompleks składa się gród o średnicy około 75 metrów i duża osada przygrodowa. Na terenie osady znajdowała się czworokątna świątynia słowiańska (kącina) o wymiarach 7×11 metrów i podwójnych ścianach.
Powstanie osady datuje się na przełom IX i X wieku. Istniała do początku XI wieku, kiedy to została zniszczona w wyniku pożaru, a jej mieszkańcy przenieśli się do nowej osady zbudowanej kilkadziesiąt metrów na północny zachód od Gross Raden.
Przypuszcza się, że może to być nawet sławna Radogoszcz. Obecnie dzięki całkowitej rekonstrukcji pełni rolę archeologicznego skansenu, stanowiąc jedną z ciekawszych atrakcji turystycznych Meklemburgii.”
http://pl.wikipedia.org/wiki/Gro%C3%9F_Raden

Ciekawa jest wikipedyczna zwięzła propagandowa historia plemienia Warnów:

“Warnowie – początkowo nazwa odnosząca się do germańskiego plemienia osiadłego na środkowym Połabiu. O Warnach wspomina Prokopiusz w związku z migracją Herulów nad rzekę Warnow[1]. Germańscy Warnowie zostali rozbici przez Franków w 595 r. n.e. Ich niedobitki pozostały, mieszając się z czasem z plemionami słowiańskimi, stąd późniejsi słowiańscy Warnowie. Plemię to osiadłe nad górną Warnawą zalicza się do zespołu plemion obodrzyckich.”

http://pl.wikipedia.org/wiki/Warnowie

Jest oczywistą niemiecką propagandą, jakoby słowiańskie plemię przyjęło nazwę od plemienia germańskiego. Niemniej jest w tej informacji ziarenko prawdy – niektórzy pogańscy Germanie (młodsi bracia Słowian http://dragontn.blog.pl/2012/12/01/nasi-mlodsi-bracia-germanie/) uciekając przed hordami jahwistów osiedlali się pomiędzy Słowianami i razem solidarnie trwali w pogaństwie.

Współczesna rekonstrukcja słowiańskiego grodu w Groß Raden jest jedną z najlepszych tego typu rekonstrukcji na terenie Niemiec wschodnich. Zwłaszcza w czasach NRD władze nie skąpiły grosza na tego typu rekonstrukcje. Dzisiejsze “zjednoczone” i zbankrutowane Niemcy przy ich niewypłacalnym zadłużeniu już takie hojne nie są. Niemniej bez obawy o popełnieni pomyłki śmiało można stwierdzić, że w “germańskich” Niemczech władze znacznie bardziej dbają o słowiańskie dziedzictwo wschodnich terenów Niemiec niż robią to “nasze”, “polskie” władze.

Zamieszczam kilka linków zawierających zdjęcia z Groß Raden.
http://www.gross-raden.de/rundgang-gross-raden-sehenswuerdigkeiten-mecklenburg-vorpommern.html

http://www.holidaycheck.ch/vollbild-Archaeologisches+Freilichtmuseum+Gross+Raden+altslawischer+Tempelort+Burgwall+mit+Zugangsturm-ch_ub-id_1156220110.html
http://schiffsmond.net/?p=143
http://www.burgenland-mv.de/html/gross_raden.html






























.

Zrekonstruowany słowiański gród Groß Raden ma status muzeum. Poganie, rodzimowiercy pomagają dyrekcji muzeum w pracach porządkowych, rekonstrukcyjnych i w utrzymaniu słowiańskiego ducha tego obiektu. W zamian mają możliwość odprawiania słowiańskich obrzędów na terenie tego zrekonstruowanego grodziska słowiańskiego przypominając o jego z prasłowiańskich korzeniach.

W Polsce tymczasem zagrabiona przez żydokatolików w XIII wieku pogańska Chełmska Góra w Koszalinie, odkatoliczona w XVI wieku ponownie została zagrabiona i skatoliczona przez żydłactwo na początku lat 90-tych XX wieku. Bezwstydne i zachłanne żydłactwo upomniało się o tę pogańską świętość jak o swoją własność i ponowne pokryło ją ichnimi rzymskimi szubienicami, tablicami ku czci żydłactwa i kaplicami. Złodzieje-grabieżcy wszystko, co choć raz sobie przywłaszczyli w przeszłości uważają za od zawsze katolickie i za ich własność od zawsze i na zawsze.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Sanktuarium_Matki_Bo%C5%BCej_Trzykro%C4%87_Przedziwnej_w_Koszalinie
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1019387,title,Zdewastowano-maryjne-sanktuarium-na-Gorze-Chelmskiej-w-Koszalinie,wid,15972622,wiadomosc.html?ticaid=111502
.
***
.
W cywilizacjach pogańskich Dziady czyli święta poświęcone pamięci przodków były istotnym elementem tożsamości i kultury pogańskich ludów. Znane były nie tylko u Słowian, Germanów czy Celtów. Także u Indian, w Afryce, Australii, czy u ludów Polinezji. U Słowian obchodzono Dziady bądź jako oddzielne święto, bądź w połączeniu z innymi świętami w zależności od regionu trzy do sześciu razy w roku. Jak wiele innych pogańskich tradycji i świąt, także i Dziady zostały zawłaszczone przez rzymską szubienicę i uległy skatoliczeniu jako “święto zmarłych”.
Na Białorusi do dzisiaj utrzymuje się lokalnie pogańska tradycja układania na grobach zmarłych darów złożonych z jedzenia.




.
http://kresy24.pl/36571/menu-dla-przodkow/
Podobny zwyczaj choć znacznie rzadszy spotykany jest na Opolszczyźnie.

.
opolczyk
.
precz z jahwizmem

.


Dodam, że we wschodniej Polsce również można spotkać się ze zwyczajem składania darów na grobach zmarłych - rzadko, ale zwyczaj nie wyginął na szczęście.

Odnośnie zrekonstruowanego słowiańskiego  grodu Groß Raden, - Rodzimowiercy mogą tam odprawiać swoje słowiańskie obrzędy na terenie grodziska a w Polsce np. w grodzisku w Lądzie nad Wartą nie można, bo proboszcze nie zgadzają się na propagowanie wartości słowiańskich.
Grodzisko w Lądzie zostało przemienione w antysłowiańską propagandówkę szerzoną przez fanclub cysterki, dyrekcja muzeum - która pełni pieczę nad tym grodem, ma w głębokim poważaniu ducha słowiańskiego - kulturę przedchrześcijańską - naszą kulturę i tradycję słowiańską. W Grodzisku w Lądzie odbywa się pokazówka pt."jak to jahwizm niszczył słowiańskość". W tym roku temat zlotu cysterskiego brzmiał "Wioski i parafie" - a co to ma wspólnego z kulturą słowiańską, nie wiem. Myślę, że ktoś działa celowo, żeby propagować, że Poganie to byli źli i głupi ludzie.
Na szczęście dużo Rodzimowierców myśli podobnie i zaprzestali wyjazdów na festiwal cysterski w Lądzie - ponieważ nie ma on nic wspólnego z kulturą słowiańską -ups, przepraszam, jednak ma coś wspólnego - Festiwal Cysterski w Lądzie to PROFANACJA KULTURY SŁOWIAŃSKIEJ!
Miejmy nadzieję, że wszystko się zmieni...

A zmienia się... http://opolczykpl.wordpress.com/2013/09/15/na-pohybel-rzymskiej-szubienicy/





poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Święta Jare Gody w słowiańskim domu

 21 - 26 marzec to czas, kiedy Słowianie i inni Poganie świętują :)Są to święta wesołe i obfite, jak na słowiańką tradycję przystało.

W naszym domu na Jare ostatnimi czasy pobrzmiewa piosenka Arkony "Jaryło"



Jak zawsze w ów święta na stole królują jajka. W tym roku ubrane w szczypior i pomidory. 
Następnie, jako danie główne, był ŻUR.






Mój żur został sporządzony na domowym zakwasie. Zakwasy dostępne w sklepie są oszukane, bo dodają do nich konserwanty i kwasek, dlatego żurek na nich jest taki kwaśny i niesmaczny.

Przepis na ZAKWAS na ŻUR:

Do naczynia wsypać 10 łyżek mąki żytniej,
4 duże ząbki czosnku (nie obierać, całe lekko rozgnieść razem z łupinkami)
4 groszki ziela (chodzi o ziele angielskie, ale nie używam tej nazwy, bo ów ziele nie pochodzi z Anglii ;)
2 liście laurowe (więcej o liściu laurowym i jego właściwościach na str. zielnik.herbs2000)
1 kromka razowego chleba
1/2 litra wody

Całość mieszamy koziołkiem drewnianym, żeby nie było grudek, przykrywamy (najlepiej lnianym) materiałem. Ja robię tak, jak kiedyś moja prababcia i babcia - rodem z dalekiego wschodu ;) 
Odstawiamy w ciepłe miejsce (jak nie będzie odpowiedniej temp. to zakwas nam spleśnieje) na 3-4dni, pamiętamy żeby parę razy na dzień przemieszać koziołkiem pozostawionym w gliniaku - poniżej na zdj.

zakwas na żur

zakwas na żur

domowy zakwas na żur

 No i z takiego zakwasu robimy żur;

Wlewamy do baniaka (tak się mówi na garnki ;)  ) zakwas, dolewamy wg uznania wody. Jak ktoś woli to można zakwas przecedzić z łupinek, ja nic nie cedzę.
Dodajemy kiełbasę i cebulę, gotujemy około pół godz. pod koniec wrzucamy pietruszkę, szczypior, doprawiamy solą i pieprzem. Oddzielnie gotuję ziemniaki i jajko. 
Oczywiście z żurem można kombinować jak z naszym bigosem;
świetnie smakuje żur z wędzonką np. z wędzonym boczkiem lub z wędzonymi żeberkami. 
Ciekawe przepisy na żur znalazłam na str. kuchnia-polska

żur Dobrosławy





cebulowy podpłomyk
Z wikipedii:
Podpłomyk, wychopieniek - rodzaj prymitywnego pieczywa w postaci małego placka.
Podstawowymi składnikami podpłomyków są mąka, sól i woda. Wypiekane były przez dawnych Słowian na mocno rozgrzanych kamieniach, później na blasze. Obecnie podpłomyki są pieczone jako prosty substytut chleba, często podawane są z miodem lub konfiturami.
Podpłomykiem w niektórych regionach Polski (np. na południowym wschodzie) nazywano próbny wypiek dla sprawdzenia temperatury w piecu chlebowym. Był to płaski placek o średnicy ok. 30 cm, zrobiony z tego samego ciasta co chleb. Po nagrzaniu pieca był pierwszym wypiekiem. Jeśli po upływie określonego czasu był wypieczony, znaczyło to, że można wkładać właściwy chleb. Jeśli był niedopieczony, należało dodatkowo dogrzać piec. - no i kolejna BREDNIA wikibredni. PODPŁOMYK we wschodnich terenach Polski, w latach 40tych na przykład, był niekiedy jedyną strawą na długie dni. W czasach kiedy przesiedlano moją rodzinę ze Lwowskich Ziem na tereny dzisiejszej lubelszczyzny (dawniej zamojszczyzna), panowała tam bieda i głód. Moja cioteczna babka opowiadała mi, że szukali po polach ziarna - nie raz była to tylko garstka pszenicy lub żyta - samosiewki, które zostały po poprzednich właścicielach, mielili to ziarno, do tej mąki dodawali wodę i to był PODPŁOMYK. Kiedyś wypiekany na ognisku, lub latem na rozgrzanym kamieniu, i w piecach chlebowych. Mądrale piszący dzisiejszą historię bardzo często mijają się z prawdą. I to "prymitywne pieczywo" jak nazywają to jahwistyczni bredniopisarze, było daniem głównym naszych Przodków w ciężkich czasach. A ja dodam od siebie, że Podpłomyk smakuje mi LEPIEJ niż pseudowypieki naszych piekarni - gdzie królem jest konserwant-bleee. D.

Podpłomyk zawsze jest na moim stole przy każdych świętach, jako przysmak i jako symbol przeszłości moich Przodków. 
W tym roku piekłam też "podpłomyk na cieście drożdżowym" w wersji cebularza :) (zdjęcie wyżej - pniżej podpłomyk tradycyjny czyli mąka+woda, niestety pieczone na patelni zamiast na kamieniu ;)

Podpłomyk
 


 Słodkości obowiązkowo muszą być. W tym roku piekłam przekładańce - czyli biszkopt z masą kremową i drugi "zebra" z masą karpatkową - przepis mojej mamci.

słodki placek na Jare


przekładaniec na słodko - domowy bez konserwantów


taki napój na rozluźnienie mięśni ;) słowiański dzban obfitości :))))



  
Oczywiście przy świątecznym stole nie mogło zabraknąć naszego Domowina - kochaną Balbinkę. Co prawda nie sięga do stołu, ale  przy stole musi mieć swoją miseczkę, bo inaczej nie zje - najbardziej lubi jeść wtedy, kiedy jedzą inni.






 Przeważnie na Jare kwitły żonkile, ale w tym roku Śnieguroczka nie odpuszcza, więc zadowoliłam się sklepowymi tulipanami. Byle żółte -kolor żółty to symbol Słońca


                            Balbinka niuchała zafascynowana tulipanami ;)




Na Jare Święto i dziś Przyroda w wydaniu zimowym. Oj Jaryło się ociąga ;)


W święta najważniejsza jest Rodzina. To jest danie główne. Nie ważne czy zrobimy żur czy inne przysmaki. Ważne, by rodzina była razem, nie tylko fizycznie, ale też duchowo.
W moim rodzinnym domu ważna dla mnie była ta krzątanina w kuchni, te przecudne zapachy unoszące się w całym domu. Wypieki domowe. To jest prawdziwy akcent świąt. Nie mają dla mnie żadnej wartości wypieki czy gotowe dania kupione w sklepie. Staram się robić tak, jak kiedyś było w domach moich Przodków.